Cięcia zamiast zbrojeń. Brytyjska armia w finansowym klinczu

Brytyjska armia ma w tym roku zaoszczędzić 3,5 miliarda funtów - zdecydował rząd, tłumacząc to ograniczeniami budżetowymi. Jednocześnie władze podkreślają konieczność przygotowań do potencjalnego konfliktu, co stawia dowódców przed trudnym zadaniem: cięcia wydatków muszą iść w parze ze zwiększaniem gotowości bojowej - relacjonuje korespondentka Polskiego Radia Anna Rączkowska.

2026-04-15, 11:09

Cięcia zamiast zbrojeń. Brytyjska armia w finansowym klinczu
Wspólne ćwiczenia francuskich i brytyjskich żołnierzy. Foto: SAMEER AL-DOUMY/AFP/East News

Kryzys finansowy w brytyjskich siłach zbrojnych

W tym tygodniu spotkają się najważniejsi dowódcy brytyjskich sił zbrojnych. Mają wskazać, gdzie można znaleźć oszczędności i z czego trzeba będzie zrezygnować. Chodzi o konkretne decyzje - które programy ograniczyć, które przesunąć, a które całkowicie wstrzymać.

Z ustaleń brytyjskich mediów wynika, że pieniędzy zaczyna brakować już teraz. Budżet armii nie wystarcza nawet na wcześniej zaplanowane wydatki. Problem dotyczy m.in. zakupów sprzętu, remontów oraz utrzymania jednostek. Bez dodatkowych środków część programów modernizacyjnych będzie opóźniona.

Brak jasnych funduszy i rosnące wyzwania

Sytuację komplikuje brak długoterminowego planu finansowania obronności Wielkiej Brytanii. Taki dokument miał określić, ile pieniędzy trafi do armii w najbliższych latach. Do tej pory nie został jednak przyjęty, co utrudnia planowanie większych inwestycji.

Dodatkowym wyzwaniem jest rosnąca liczba zadań stawianych przed armią. Chodzi nie tylko o obronę kraju, lecz także udział w misjach zagranicznych i wsparcie sojuszników. To oznacza większe obciążenie dla wojska przy ograniczonych środkach finansowych.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/Anna Rączkowska/nł

Polecane

Wróć do strony głównej