Rosja wskazała dwa polskie miasta. "Potencjalne cele"

Rosyjskie władze opublikowały listę firm w Europie, które wspierają Ukrainę. Wśród wskazanych miejsc są dwa polskie adresy - w Tarnowie oraz Mielcu. Dmitrij Miedwiediew ostrzegł, że to "potencjalne cele" dla rosyjskiej armii.

2026-04-17, 19:00

Rosja wskazała dwa polskie miasta. "Potencjalne cele"
Miedwiediew wskazał potencjalne cele. Na liście Tarnów i Mielec. Foto: Ekaterina Shtukina/Imago Stock and People/East News, Google Maps
Czytaj także:

Rosja grozi polskim miastom. Miedwiediew: śpijcie spokojnie

Zastępca przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Rosji zamieścił nowy wpis w mediach społecznościowych. Ostrzegł w nim, że "lista europejskich zakładów produkujących drony i inny sprzęt wojskowy stanowi wykaz potencjalnych celów dla rosyjskich sił zbrojnych". Miedwiediew  podkreślił, że to, kiedy dojdzie do ataków, "zależy od dalszego rozwoju sytuacji". "Śpijcie spokojnie, europejscy partnerzy" - dodał.

Wpis Miedwiediewa odnosi się do komunikatu rosyjskiego ministerstwa obrony, który stwierdził, że decyzja kilku krajów europejskich o zwiększeniu produkcji i dostaw dronów na Ukrainę prowadzi do "gwałtownego zaostrzenia sytuacji militarno-politycznej w całej Europie".

Na liście znalazło się 11 firm z wielu krajów Europy. Mowa tu między innymi o Polsce, Wielkiej Brytanii, Danii, Łotwie, Niemczech, Holandii czy Litwie.

Której miejsca w Polsce wskazali Rosjanie?

  • Specjalna Strefa Ekonomiczna Euro-Park Mielec (tam, według Rosjan, firma Antonow ma produkować drony AN-196 Lutyj)
  • Zakłady Mechaniczne Tarnów (tam, według Kremla, firma Ukrspecsystems ma przygotowywać bezzałogowce RAM-2X)

Rosjanie będą dalej zastraszać Polskę

Michał Olszewski, szef działu zagranicznego "Gazety Wyborczej", wyjaśnił, że "należy traktować ten sygnał poważnie, tak jak poważna jest sytuacja".

- Trwa wojna pomiędzy Ukrainą a Rosją, trwa wojna, w której jesteśmy sojusznikami Ukrainy. W związku z tym nic dziwnego, że Rosjanie próbują wykorzystywać - i nie pierwszy raz zresztą, bo to przecież nie jest początek - narzędzia terroru i zastraszania, które dotykają nie tylko Ukraińców, ale również Polaków - powiedział w rozmowie z Radiem Kraków.

Czytaj także:

Źródła: PolskieRadio24.pl/Radio Kraków/pb

Polecane

Wróć do strony głównej