Tąpnięcie na rynku cen ropy. Co się dzieje?

Choć otwarcie cieśniny Ormuz pozostaje na razie czysto deklaratywne i nie wiadomo, jak będzie wyglądać w praktyce, rynek już reaguje - ceny ropy spadły do poziomu nienotowanego od miesiąca. W piątek po południu baryłka ropy brent kosztuje niewiele ponad 90 dolarów. 

2026-04-17, 20:27

Tąpnięcie na rynku cen ropy. Co się dzieje?
Ropa mocno w dół. Foto: Saeid Arabzadeh/MEI/SIPA/SIPA/East News

Ceny ropy w dół

Irańskie władze poinformowały w piątek wieczorem, że w związku z zawieszeniem ognia między Izraelem i Libanem cieśnina Ormuz została bezwarunkowo otwarta dla żeglugi. Na razie nie wiadomo jednak, jak odblokowanie przeprawy będzie wyglądać w praktyce. Firmy zajmujące się spedycją morską z zadowoleniem przyjęły informacje o otwarciu Ormuz. Chcą jednak oficjalnych wytycznych dotyczących możliwości żeglugi na tym szlaku.

Dowiedz się więcej:

Na deklarację Teheranu już reagują rynki. Baryłka ropy naftowej Brent kosztuje na międzynarodowej giełdzie 90 dolarów i 1 cent. To także oznacza duży spadek ceny tego surowca - w piątek rano (czasu obowiązującego w Polsce) za baryłkę ropy płacono blisko 100 dolarów. W ciągu dnia cena była jednak jeszcze niższa - nawet niewiele ponad 86 dolarów za baryłkę. To poziom nienotowany od miesiąca. Mimo to ceny tego surowca pozostają o ponad 20 procent wyższe niż przed wybuchem konfliktu między USA i Izraelem a Iranem.

(PAP) (PAP)

Co dalej z cenami ropy? "Dominującym tematem jest stabilizacja"

Analitycy ING szacują, że zamknięcie cieśniny Ormuz zakłóciło przepływ ropy naftowej na poziomie około 13 milionów baryłek dziennie. "Rynek fizyczny staje się coraz bardziej napięty z każdym dniem, który mija bez wznowienia przepływu ropy przez cieśninę Ormuz" - napisali w raporcie. Ich zdaniem "kluczowym ryzykiem dla rynku jest załamanie się rozmów pokojowych między USA a Iranem. Nie jest to nierealistyczny scenariusz, biorąc pod uwagę, że żądania USA i Iranu pozostają dość rozbieżne" - dodali.

"Dominującym tematem nie jest teraz eskalacja, lecz stabilizacja. Rynki ropy naftowej wysyłają jasny sygnał: strach napędzał wzrosty, dyplomacja napędza korektę, a niepewność będzie napędzać zmienność" - powiedziała Priyanka Sachdeva, starsza analityczka rynkowa w domu maklerskim Phillip Nova.

Rynek ropy naftowej został wstrząśnięty konfliktem, który trwa już prawie 50 dni. Działania wojenne wywołały bezprecedensowy szok podażowy, a Teheran wstrzymał większość transportu ropy przez cieśninę Ormuz, zakłócając jedną piątą światowego przepływu surowca. Niedawno Stany Zjednoczone wprowadziły również własną blokadę morską.  

Czytaj także: 

Źródła: Polskie Radio/PAP/mbl

Polecane

Wróć do strony głównej