Putin planuje wielką ofensywę? Rosja naciska pod Sumami
Zaostrzają się walki na odcinku frontu znajdującym się w obwodzie sumskim na północnym wschodzie Ukrainy. Rosyjska armia napiera w kierunku głównego miasta regionu. Ukraińcy zapewniają, że sytuacja jest pod kontrolą, ale Moskwa w ostatnim czasie zdobyła kilkadziesiąt kilometrów kwadratowych.
Paweł Buszko
2026-04-21, 08:39
Rosja naciska w rejonie Sum
O rosyjskiej ofensywie w obwodzie sumskim informują eksperci wojskowi oraz media. Moskwa w ciągu kilku dni zajęła tam znaczący obszar. W połowie kwietnia Rosjanie rozpoczęli uderzenia na kilku odcinkach wzdłuż granicy rosyjsko-ukraińskiej - ok. 30 km na wschód od miasta Sumy.
Przypuszcza się, że Rosja wykorzystała wielkanocne zawieszenie broni, aby przegrupować siły w tym regionie. Tylko w ciągu kilku ostatnich dni żołnierze Moskwy przesunęli swoje pozycje o kilka kilometrów w głąb ukraińskiego terytorium.
Z kolei ukraińska armia uspokaja opinię publiczną i zapewnia, że nie ma powodów do obaw. Podobną opinię ma ekspert wojskowy Ołeksandr Kowałenko. Według niego Rosja nie ma obecnie wystarczających sił, aby zając obwód, czy też okrążyć Sumy.
Posłuchaj
Początek czegoś większego?
Część ekspertów upatruje jednak w działaniach Moskwy szerszej strategii. Obawiają się, że ofensywa w obwodzie sumskim ma jedynie spowodować przerzucenie w ten rejon większej ilości ukraińskich oddziałów.
Ich zdaniem działania Rosji mogą świadczyć o planowanym początku szerszej ofensywy. Linia frontu ma obecnie ok. 1200 km długości, więc jeśli Kijów zostanie zmuszony do wysłania większej ilości żołnierzy w rejon Sum, to Rosjanie mogą zyskać więcej przestrzeni do działań w obwodach donieckim czy charkowskim.
- Wstrząsające nagranie z frontu. Dowódca zmusza żołnierza do poniżającej kary
- Krwawe walki o Gryszyno. Rosjanie uwięzieni pod gruzami
- "Duchy" postraszyły nocą. Cenne rosyjskie okręty wyłączone z walki
Źródło: Polskie Radio/Paweł Buszko/egz