Bryły lodu wdarły się do domów. "Ciężar, którego nic nie powstrzyma"

Gwałtowne roztopy i szybko wzrost poziomu wody w rzekach i jeziorach w hrabstwie Cheboygan doprowadziło do zalania dróg, podwórek i domów. Silny wiatr zepchnął ogromne bryły lodu w kierunku zabudowań, te zaś wdarły się do domów, wywołując znaczące szkody.

2026-04-23, 15:29

Bryły lodu wdarły się do domów. "Ciężar, którego nic nie powstrzyma"
Skutki powodzi w rejonie jeziora Black Lake. Foto: Associated Press/East News

Lód wdarł się do domów. Duże zniszczenia w amerykańskim Michigan

W mediach społecznościowych ukazały się liczne zdjęcia i nagrania, na których uchwycono nietypowe zjawisko. Jezioro Black Lake w stanie Michigan wyrzuciło na brzeg obszerne bryły lodu. Te zaś wdarły się do położonych nad wodą domów, budynków gospodarczych i garaży. Zabudowania zostały zalane warstwą brudnej, błotnistej wody.

Do wezbrania rzek i jezior doprowadziły wiosenne deszcze, a za ich sprawą - przyspieszenie roztopów. "Jezioro Black Lake, rzeka Black River, rzeka Cheboygan, jezioro Burt, jezioro Mullett, rzeka Sturgeon, jak również prawie wszystkie cieki wodne w hrabstwie - wylały poza brzegi, zalewając doki, drogi, podwórka, a w wielu przypadkach także domy" - relacjonowało biuro szeryfa hrabstwa Cheboygan.

Mini-lodowce i ewakuacja mieszkańców

W ostatnich dniach przeprowadzono ewakuację domów wzdłuż zachodniego brzegu jeziora Black Lake - podaje portal stacji ABC7 Chicago. - Pokrywa lodowa jest ogromna - ocenił w rozmowie ze stacją telewizyjną Christopher Narsesian, który fotografował i nagrywał miejsca, w których doszło do zniszczeń. - To przypominało mini-lodowce, które zmiatają wszystko, co im stanie na drodze. Nic nie zatrzyma takiego ciężaru - dodał.

Służby walczą z czasem

Miejscowe władze starają się udrożnić kompleks śluz i zapór w hrabstwie Cheboygan, aby woda mogła swobodnie spływać do jeziora Huron. Służby usiłują kruszyć lód m.in. za pomocą dwóch statków i ciężkiego sprzętu.

Silny wiatr utrudnia sytuację

Amerykański meteorolog Patrick Bak przyznał, że gdyby poziom wody był normalny, "lód na jeziorze po prostu rozpadłby się podczas topnienia". Wyjaśnił przy tym, że bryły lodu na jeziorze Black Lake prawdopodobnie zostały wyrzucone na brzeg za sprawą silnego wiatru. - Poza tym poziom wody był wysoki, stąd lód miał większą możliwość do przemieszczania się - dodał ekspert.

Lód wdzierał się do domów (Fot. Associated Press/East News) Lód wdzierał się do domów (Fot. Associated Press/East News)

Bryły lodu przemieszczały się również przez pobliskie jezioro Mullett. Zarówno to jezioro, jak i Black Lake - wpadają do rzeki Cheboygan, a ich woda przepływa przez miejscową zaporę - obrazuje ABC7 Chicago.

Zapora Cheboygan. Zdjęcie wykonane w połowie kwietnia (Fot. Associated Press/East News)
Zapora Cheboygan. Zdjęcie wykonane w połowie kwietnia (Fot. Associated Press/East News)

Ponadto relacjonuje, że w minionym tygodniu uruchomiono zasilanie starej elektrowni wodnej, by "zwiększyć przepływ wody przez zaporę".

Czytaj także:

Źródła: ABC7 Chicago/Policja stanowa (Michigan)/PolskieRadio24.pl/łl

Polecane

Wróć do strony głównej