Mount Everest zablokowany. Ogromny nawis lodowy zatrzymał wspinaczy

Wielki nawis lodowy blokuje trasę na Mount Everest i utrudnia prace przygotowujące szlak do sezonu turystycznego. Szerpowie i mieszkańcy tamtych okolic, ale także rząd Nepalu, formalnie zarządzający infrastrukturą na najwyższej górze świata, obawiają się korków i szukają sposobów na obejście przeszkody.

2026-04-24, 12:38

Mount Everest zablokowany. Ogromny nawis lodowy zatrzymał wspinaczy
Mount Everest. Foto: Christian Kober/Robert Harding/EAST NEWS

Lodowy nawis blokuje drogę na Mount Everest. Co z drogą na szczyt?

Wielki kawał lodu zawisł nad trasą na Mount Everest między bazą (5360 m n.p.m.) a pierwszym obozem (ok. 6000 m n.p.m.). Licząca sobie około 30 metrów wysokości bryła skutecznie blokuje drogę na szczyt i utrudnia pracę tzw. icefall doctors. To grupa Szerpów zajmujących się rozpinaniem lin poręczowych, trapów i innych ułatwień, umożliwiających masową turystykę na najwyższy szczyt Ziemi.

Dowiedz się więcej:

Zator przekłada się na opóźnienia w przygotowywaniu trasy. Zwykle o tej porze roku wszystkie ułatwienia byłyby gotowe aż do trzeciego obozu włącznie, w tym roku jednak icefall doctors "utknęli" w bazie. Nie ma bowiem sposobu na obejście zawalidrogi, a pokonanie go poprzez wspinaczkę uznano za zbyt ryzykowne. Także wytyczenie nowej drogi do obozu I w tym roku nie wchodzi w grę.

Pogoda pomoże himalajskim turystom? "Możemy tylko czekać"

- Jak dotąd nie znaleźliśmy sztucznych sposobów na stopienie nawisu, możemy więc tylko czekać, aż stopi się sam i rozsypie - powiedział BBC koordynator pracy zespołu icefall doctors, Tshering Tenzing Szerpa.

Niewykluczone jednak, że nawis lodowy wkrótce stopi się i przełamie, bo jego najniżej położona część już jest osłabiona. "Gdy stopnieje lód obecnie blokującym trasę, Szerpowie mają nadzieję, że prace związane z mocowaniem lin do obozu drugiego zostaną zakończone w ciągu kilku dni, a na szczyt w ciągu tygodnia" - dodaje brytyjski nadawca.

(PAP) (PAP)

Wyzwanie dla rządu w Katmandu

Zablokowane przygotowania trasy na Mount Everest to problem także dla nepalskiego resortu turystyki, formalnie zawiadującego tą częścią góry, po której jest nawis, i wydającej za opłatą pozwolenia na wejście na szczyt. Opóźnienia oznaczają bowiem kolejki, a być może także mniejszy ruch na krótko przez startem sezonu wspinaczkowego.

Nepalczycy wydali w ubiegłym roku ponad 700 wiz na wejście na Mount Everest, w tym dla przewodników. Za jedno pozwolenie obcokrajowcy muszą zapłacić 15 tys. dolarów, miejscowi - ledwie tysiąc - przypomina BBC. 

Czytaj także: 

Źródła: BBC/mbl

Polecane

Wróć do strony głównej