Mount Everest zablokowany. Ogromny nawis lodowy zatrzymał wspinaczy
Wielki nawis lodowy blokuje trasę na Mount Everest i utrudnia prace przygotowujące szlak do sezonu turystycznego. Szerpowie i mieszkańcy tamtych okolic, ale także rząd Nepalu, formalnie zarządzający infrastrukturą na najwyższej górze świata, obawiają się korków i szukają sposobów na obejście przeszkody.
2026-04-24, 12:38
Lodowy nawis blokuje drogę na Mount Everest. Co z drogą na szczyt?
Wielki kawał lodu zawisł nad trasą na Mount Everest między bazą (5360 m n.p.m.) a pierwszym obozem (ok. 6000 m n.p.m.). Licząca sobie około 30 metrów wysokości bryła skutecznie blokuje drogę na szczyt i utrudnia pracę tzw. icefall doctors. To grupa Szerpów zajmujących się rozpinaniem lin poręczowych, trapów i innych ułatwień, umożliwiających masową turystykę na najwyższy szczyt Ziemi.
Dowiedz się więcej:
Zator przekłada się na opóźnienia w przygotowywaniu trasy. Zwykle o tej porze roku wszystkie ułatwienia byłyby gotowe aż do trzeciego obozu włącznie, w tym roku jednak icefall doctors "utknęli" w bazie. Nie ma bowiem sposobu na obejście zawalidrogi, a pokonanie go poprzez wspinaczkę uznano za zbyt ryzykowne. Także wytyczenie nowej drogi do obozu I w tym roku nie wchodzi w grę.
Pogoda pomoże himalajskim turystom? "Możemy tylko czekać"
- Jak dotąd nie znaleźliśmy sztucznych sposobów na stopienie nawisu, możemy więc tylko czekać, aż stopi się sam i rozsypie - powiedział BBC koordynator pracy zespołu icefall doctors, Tshering Tenzing Szerpa.
Niewykluczone jednak, że nawis lodowy wkrótce stopi się i przełamie, bo jego najniżej położona część już jest osłabiona. "Gdy stopnieje lód obecnie blokującym trasę, Szerpowie mają nadzieję, że prace związane z mocowaniem lin do obozu drugiego zostaną zakończone w ciągu kilku dni, a na szczyt w ciągu tygodnia" - dodaje brytyjski nadawca.
(PAP) Wyzwanie dla rządu w Katmandu
Zablokowane przygotowania trasy na Mount Everest to problem także dla nepalskiego resortu turystyki, formalnie zawiadującego tą częścią góry, po której jest nawis, i wydającej za opłatą pozwolenia na wejście na szczyt. Opóźnienia oznaczają bowiem kolejki, a być może także mniejszy ruch na krótko przez startem sezonu wspinaczkowego.
Nepalczycy wydali w ubiegłym roku ponad 700 wiz na wejście na Mount Everest, w tym dla przewodników. Za jedno pozwolenie obcokrajowcy muszą zapłacić 15 tys. dolarów, miejscowi - ledwie tysiąc - przypomina BBC.
Czytaj także:
- Edmund Hillary: dokonaliśmy tego, weszliśmy na Mount Everest!
- Mount Everest 1989. Tragedia i heroiczna walka Hajzera o życie Andrzeja Marciniaka
- Kami Rita Sherpa po raz 30. zdobył Mount Everest. Nikt na tym szczycie nie bywa częściej
Źródła: BBC/mbl