Głód u bram Libanu. Wojna niszczy kluczowy region
Trwające działania wojenne stają się zagrożeniem dla bezpieczeństwa żywnościowego Libanu. Wciąż atakowane południe to jeden z głównych regionów rolniczych kraju.
2026-05-17, 09:21
Izraelskie ataki paraliżują rolnictwo w Libanie
Rolnicy z południa alarmują, że przez ataki nie mają dostępu do ziemi i nie są w stanie jej uprawiać. Zwłaszcza teraz, w czasie upałów, obecność rolników na miejscu i konieczność regularnego nawadniania jest niezbędna. Południe dostarcza reszcie kraju głównie cytrusy, banany, awokado, pszenicę i tytoń. Trwająca od początku marca wojna już wpłynęła na znaczny wzrost cen żywności w Libanie.
- Codziennie ryzykujemy życiem, żeby uprawiać rolę i nawadniać, ale to coraz trudniejsze. Jeśli zostaniemy zmuszeni do opuszczenia ziemi, plony, które miały trafić na rynek w październiku, po prostu się nie pojawią - mówi w rozmowie z "L'Orient Le Jour" Adel Yacoub z Abbasieh niedaleko Tyru, którego wioskę izraelska armia kilka dni temu wskazała do natychmiastowej ewakuacji.
Wyludnione wioski i zniszczona ziemia na granicy z Izraelem
Sytuację na południu Libanu mocno pogarsza także wyznaczenie przez armię izraelską tzw. strefy buforowej, obejmującej około 6 proc. powierzchni kraju. To również tereny rolnicze. Ich mieszkańcy cały czas boją się wrócić do domu, a masowe zniszczenia sprawiają, że część z nich nie ma już do czego wrócić.
- Donald Trump ostrzega Iran. "To była cisza przed burzą"
- Skuteczny atak Izraela. Nie żyje dowódca Hamasu w Gazie
- Nie oszczędzają nawet karetek. Dramatyczny raport Lekarzy bez Granic
Źródło: Polskie Radio/Milena Rachid Chehab/nł