Ceny biletów lotniczych wzrosną? "Jest bariera psychologiczna"

Wielu podróżnych obawia się wzrostu cen biletów lotniczych, spowodowanego kryzysem na Bliskim Wschodzie. Eksperci i przedstawiciele branży przekonują jednak, że nie ma powodów do niepokoju, ponieważ paliwa nie powinno zabraknąć. 

2026-05-20, 08:02

Ceny biletów lotniczych wzrosną? "Jest bariera psychologiczna"
Przewoźnicy uspokajają ws. paliw i cen biletów lotniczych. Foto: PIOTR JEDZURA/REPORTER

Przewoźnicy uspokajają

Oczywiście ceny paliw znacząco wzrosły, ale jednocześnie nastąpił spadek popytu na podróże lotnicze. To do pewnego stopnia zrównoważyło ceny biletów, które dzięki temu pozostają na umiarkowanym poziomie - podał w środę "Dziennik Gazeta Prawna". 

Europejskie linie lotnicze nie obawiają się braku paliwa - przynajmniej w najbliższych miesiącach. W rozmowie z "DGP" szef linii Buzz Michał Kaczmarzyk podkreślił, że magazyny u dostawców są zabezpieczone do sierpnia. Tłumaczył, że kasowanie lotów ma związek nie tyle z brakiem paliwa, co wzrostem jego cen. Te "skoczyły" z 600-800 dolarów do 1500-1600 dolarów za tonę.

Mimo tego powodów do niepokoju nie widzi także wiceprezes Enter Air Andrzej Kobielski. Przywołał przy tym dyrektywy Unii Europejskiej, nakazujące przewoźnikom zabezpieczenie zapasów paliwa na trzy miesiące do przodu. Zwrócił uwagę na zmianę kierunku dostaw paliwa. Wcześniej ok. 20 proc. trafiało do Europy z Zatoki Perskiej.

Dostawy paliw z innych kierunków

Podobne stanowisko przedstawia LOT. Polskie linie lotnicze nie latają jedynie do Tel Awiwu, Bejrutu i Rijadu. Nie ma to jednak związku z brakiem paliwa, a z bezpieczeństwem. Dostawy paliw zostały zdywersyfikowane, o czym informował Orlen. Cieśnina Ormuz jest obecnie pomijana na rzecz systemu rurociągów. 

Ekspert serwisu fly4free Mariusz Piotrowski w rozmowie z dziennikiem tłumaczył, że wśród pasażerów wytworzyła się bariera psychologiczna. Ta powoduje wstrzymywanie się z rezerwacjami. Ma to skutki dla tych linii lotniczych, które nie mają zabezpieczonych kontraktów terminowych. Wzrost cen biletów powoduje u nich spadek popytu. 

Niektórzy przewoźnicy są jednak w zgoła odmiennej sytuacji, o czym świadczy m.in. konkurencja pomiędzy liniami WizzAir i Ryanair. Druga z wymienionych linii lotniczych zabezpieczyła już 80 proc. potrzebnego paliwa na kolejny rok. 

Czytaj także:

Źródło: PAP/egz

Polecane

Wróć do strony głównej