Polska w czołówce, ale ma poważny problem. Komisarz UE: potrzebna korekta

W Unii Europejskiej spowolnienie wzrostu gospodarczego z powodu szoku energetycznego, ale Polska utrzymuje dobry wynik i jest w czołówce. Komisarz do spraw gospodarczych Valdis Dombrovskis w rozmowie z brukselską korespondentką Polskiego Radia Beatą Płomecką zwraca jednak uwagę na zbyt wysoki poziom deficytu budżetowego.

Beata Płomecka

Beata Płomecka

2026-05-21, 15:45

Polska w czołówce, ale ma poważny problem. Komisarz UE: potrzebna korekta
Valdis Dombrovskis dla Polskiego Radia o sytuacji gospodarczej naszego kraju. Foto: Reuters, Mateusz Grochocki/East News

Komisarz UE dla Polskiego Radia o wzroście gospodarczym i deficycie

Z opublikowanych dziś prognoz gospodarczych wynika, że deficyt wyniesie w tym roku 6,5 procent PKB, a w przyszłym będzie niższy o 0,2 punktu procentowego. - W tym roku, według naszych prognoz, Polska będzie miała najwyższy deficyt budżetowy spośród wszystkich państw członkowskich Unii. Spodziewamy się także w tym roku, że wskaźnik zadłużenia Polski przekroczy 60 proc. PKB, więc wyraźnie widać potrzebę korekty fiskalnej. Konieczne jest skierowanie deficytu na ścieżkę spadkową - powiedział komisarz do spraw gospodarczych.

Dozwolony w Unii poziom deficytu finansów publicznych wynosi 3 proc. PKB. Wprawdzie prawie połowa krajów przekracza ten próg, ale w tym roku Polska jest na niechlubnym, pierwszym miejscu. Dobre ma za to wyniki dotyczące wzrostu gospodarczego i jest w czołówce.

Tegoroczny wzrost PKB wyniesie 3,5 procent co daje Polsce drugie miejsce, za Maltą. W przyszłym roku Polska prawdopodobnie spadnie na trzecie miejsce ze wzrostem gospodarczym na poziomie 2,8 procent PKB. Na pierwszym miejscu niezmiennie ma utrzymać się Malta, a na drugie wskoczy Irlandia, która, co ciekawe, w tym roku jako jedyna w Unii pogrąży się w recesji.

Połowiczny sukces Polski

Polska utrzymuje dobry wynik, choć w całej Unii odczuwalne jest spowolnienie wzrostu gospodarczego z powodu szoku energetycznego. Valdis Dombrovskis powiedział, że dzięki silnemu wzrostowi gospodarczemu z ubiegłego roku polska gospodarka nie odczuwa tak mocno negatywnego wpływu wojny na Bliskim Wschodzie. Jest jedną z najszybciej rozwijających się w całej Unii.

- W pewnym sensie to się równoważy. Widzimy dobre wyniki inwestycyjne, w tym inwestycje publiczne. Polska, jak widać po poziomie deficytu budżetowego, zapewnia bodziec dla gospodarki. Widzimy efekty uboczne wyższych wydatków wojskowych, ale jest też wzrost konsumpcji prywatnej w oparciu o stosunkowo silny wzrost płac - dodał komisarz do spraw gospodarczych.

Z opublikowanych dziś prognoz gospodarczych Komisji Europejskiej wynika również, że z powodu wzrostu cen energii wyższa od prognozowanej jesienią będzie inflacja w Polsce i wyniesie 3,6 procent. W przyszłym roku spadnie do 2,9 procent. Na wyhamowanie inflacji będzie miało także opóźnienie wejścia w życie systemu ETS 2, czyli dodatkowej opłaty w transporcie i budownictwie. Początkowo miał on zacząć obowiązywać w 2027 roku, ale finalnie zdecydowano, że nastąpi to rok później.

Rynek pracy - jak oceniła Komisja - pozostaje stabilny.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/Beata Płomecka

Polecane

Wróć do strony głównej