Ebola w strefie wojny. Rośnie liczba ofiar, WHO ostrzega przed katastrofą

Sytuacja epidemiczna we wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga staje się coraz bardziej dramatyczna. Światowa Organizacja Zdrowia ostrzega, że trwające walki i masowe przesiedlenia utrudniają opanowanie ogniska eboli, a liczba podejrzewanych ofiar nadal rośnie.

2026-05-27, 14:35

Ebola w strefie wojny. Rośnie liczba ofiar, WHO ostrzega przed katastrofą
Pracownicy Czerwonego Krzyża niosą trumnę zmarłego zakażonego wirusem Eboli w Demokratycznej Republice Konga. Foto: Stringer/Reuters

Ebola i wojna. WHO ostrzega

Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus ocenił, że region znalazł się w centrum "katastrofalnego zderzenia choroby i konfliktu". Najtrudniejsza sytuacja panuje we wschodniej części kraju, w prowincji Ituri, gdzie liczba nowych przypadków zaczęła wyprzedzać możliwości reagowania służb medycznych.

- Nie da się budować zaufania społeczności ani izolować chorych, kiedy spadają bomby - podkreślił szef WHO.

Według organizacji humanitarnych działania ratunkowe komplikują nie tylko starcia zbrojne, ale także zły stan infrastruktury drogowej, przesiedlenie ludności i osłabiony system zdrowia. Dodatkowym problemem są ograniczenia finansowania pomocy międzynarodowej.

Wirus rozprzestrzenia się błyskawicznie. Rośnie liczba ofiar

Prowincja Ituri od 2021 roku pozostaje pod zarządem wojskowym. Władze wprowadziły takie rozwiązanie, próbując ograniczyć działalność licznych grup zbrojnych działających w regionie.

WHO ostrzega, że dalsze starcia powodują przemieszczanie się ludności do przepełnionych obozów, co zwiększa ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa i utrudnia identyfikację osób mających kontakt z zakażonymi.

Od momentu ogłoszenia epidemii odnotowano już 220 podejrzewanych zgonów, jednak dotąd laboratoryjnie potwierdzono jedynie 17 przypadków śmierci spowodowanej ebolą. Władze zdrowotne DR Konga informują, że około 1000 osób wykazuje objawy zgodne z zakażeniem.

Służby medyczne próbują obecnie dotrzeć do około 3600 osób uznanych za kontakty zakażonych. Do regionu dostarczono już około 2000 testów diagnostycznych, a kolejne tysiące mają trafić na miejsce w najbliższym czasie.

To wyjątkowo trudy wariant wirusa. Kolejne państwa wprowadzają ograniczenia

Obecnie ognisko wywołuje rzadszy wariant eboli - Bundibugyo. Dla tej odmiany nie istnieją obecnie zatwierdzone szczepionki ani standardowe leczenie. Organizacja Medecins Sans Frontieres poinformowała, że budowa odpowiedniej infrastruktury potrzebnej do opanowania epidemii może potrwać jeszcze kilka tygodni.

W odpowiedzi na rozwój sytuacji kolejne państwa zaczynają zaostrzać zasady wjazdu. Ograniczenia ogłosiły m.in. Kanada oraz Bahamy, a wcześniej podobne działania podjęły również Stany Zjednoczone.

Do działań w regionie włącza się także Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób, które zapowiedziało zwiększenie liczby ekspertów wysyłanych do DR Konga.

Czytaj także:

Źródła: PolskieRadio24.pl/BBC/KZ

Polecane

Wróć do strony głównej