Koszmar na pokładzie samolotu. Pasażerowie uderzali głową o sufit

Podczas niedzielnego lotu Cathay Pacific do Hongkongu pojawiły się niespodziewane turbulencje. Z relacji pasażerów wynika, że poszkodowani uderzali głową o sufit, a posiłki latały po pokładzie. 10 osób wymagało opieki medycznej, z czego 8 trafiło do szpitala. 

2026-05-28, 12:17

Koszmar na pokładzie samolotu. Pasażerowie uderzali głową o sufit
W wyniku turbulencji członkowie załogi wymagali hospitalizacji . Foto: Screen: X

Niespodziewane turbulencje podczas lotu do Hongkongu. 10 osób zostało rannych 

Po zakończeniu lotu Cathay Pacific z Brisbane w Australii do Hongkongu konieczna była pilna interwencja medyczna. Łącznie 10 osób zostało rannych w wyniku silnych turbulencji, które wystąpiły na krótko przed lądowaniem.

Pomocy lekarzy wymagało sześciu członków załogi i czterech pasażerów. Do incydentu doszło w niedzielę 24 maja. Z relacji osób znajdujących się na pokładzie wynika, że samolot dwukrotnie nieoczekiwanie obniżył poziom lotu bez ostrzeżenia. Turbulencje wystąpiły, gdy załoga serwowała śniadanie. Pasażerowie utrzymują, że utrudnienia wystąpiły bez żadnego ostrzeżenia ani znaku zapięcia pasów. 

Latające posiłki, zdenerwowani pasażerowie. Panika na pokładzie 

Linie lotnicze potwierdziły w rozmowie z 9 News, że osiem osób wymagało hospitalizacji. Personel medyczny był na miejscu, aby udzielić pomocy pasażerom Airbusa A350-900 zaraz po wylądowaniu na międzynarodowym lotnisku w Hongkongu o godzinie 6:45 czasu lokalnego.

Lekarze zapewniali, że odniesione obrażenia nie były poważne. Zdjęcia udostępnione w mediach społecznościowych pokazują posiłki, pojemniki z jedzeniem, napoje i sprzęt porozrzucane w samolocie po turbulencjach.

Załoga ucierpiała najbardziej 

Pasażerowie przyznawali, że czuli, jakby "spadali z wieży" i byli przekonani, że samolot niekontrolowanie spada. "Telefony latały, kawa rozbijała się o dach, jedzenie było dosłownie wszędzie. Ludzie krzyczeli. Wiele osób naprawdę panikowało" - przyznał jeden z pasażerów w rozmowie z australijskim ABC.

Z relacji wynika, że każdy, kto nie miał zapiętych pasów, uderzył w sufit. Najbardziej dotknięci incydentem byli pracownicy załogi, ponieważ stali w przejściu z wózkami. Pasażerowie uświadomili sobie powagę sytuacji dopiero, gdy zapytano ich, czy na pokładzie są lekarze. Przyczyną zajścia była najpewniej burza niedostrzeżona przez pilota. 

Czytaj także: 

Źródła: PolskieRadio24.pl/JL 

Polecane

Wróć do strony głównej