Prezydent Aleksandar Vuczić na konferencji prasowej potępił wczorajsze wtargnięcie do budynku telewizji i nazwał liderów opozycji faszystami i złodziejami. Zapowiedział, że nie będzie z nimi negocjował ani nie spełni żadnego z ich żądań nawet, jeśli ściągną na ulice sto tysięcy osób. Liderzy opozycji, którzy w tym czasie znajdowali się przed pałacem prezydenckim zapowiedzieli, że nie zaprzestaną protestu.
Przed pałacem zgromadziły się tysiące demonstrantów, którzy gwizdali i żądali dymisji prezydenta. Przemaszerowali pod posterunek policji z żądaniem uwolnienia osób oskarżanych o wczorajsze wtargnięcie do siedziby telewizji. Demonstranci domagają się wolnych mediów jako podstawy uczciwych wyborów. Twierdzą, że państwowa telewizja stała się środkiem propagandowym w rękach prezydenta i że nie relacjonuje bezstronnie antyrządowych protestów, które od ponad trzech miesięcy organizowane są w Serbii.
fc