Jednak - jak ustaliła brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka - ze względu na nawiązanie do Rosji i opory niektórych krajów nowe przepisy, nad którymi trwają prace, otrzymają inną nazwę.
Szef dyplomacji UE apeluje o szybkie sankcje wobec Rosji i Białorusi
Siergiej Magnicki był adwokatem, który odkrył przypadki korupcji w rosyjskiej administracji. Aresztowany pod zarzutem oszustw podatkowych i torturowany zmarł w więzieniu w 2009 roku, nie doczekawszy procesu.
00:45 Ustawa Magnickiego.mp3 Wysoki rangą urzędnik UE - w ciągu kilku tygodni możliwe sankcje na wzór ustawy Magnickiego. Korespondencja Beaty Płomeckiej z Brukseli (IAR)
Otrucie Nawalnego
Zielone światło dla prac nad unijnymi sankcjami za łamanie praw człowieka dali w grudniu ubiegłego roku ministrowie spraw zagranicznych krajów członkowskich. Od tego czasu prawnicy i eksperci przygotowują odpowiednie regulacje. Teraz, po próbie otrucia rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, pojawiły się apele o przyspieszenie prac.
- Niewykluczone, że za kilka tygodni będą gotowe - powiedział jeden z wysokich rangą unijnych urzędników. Zgodnie z nowymi sankcjami osoby uznane za winne łamania praw człowieka będą miały zakaz wjazdu do Unii i zamrożone aktywa finansowe w Europie.
Ustawę Magnickiego, przewidującą sankcje za łamanie praw człowieka, jako pierwsze wprowadziły Stany Zjednoczone, później także kilka europejskich krajów, między innymi Wielka Brytania i państwa bałtyckie. Na poziomie unijnym przez długi czas nie było na to zgody. Przełom nastąpił pod koniec ubiegłego roku, między innymi dlatego, że zrezygnowano z tego, by sankcje nazywać restrykcjami Magnickiego.
kb