"Czarny tydzień" w szpitalach powiatowych. Co czeka pacjentów?
Szpitale powiatowe w całym kraju rozpoczynają protest w ramach "czarnego tygodnia". Pracownicy domagają się zwiększenia nakładów finansowych na placówki. Organizatorzy protestu uspokajają, że nie zakłóci on pracy placówek medycznych. - Pacjenci będą zaopiekowani - zapewnił w Rozmowie z Polskim Radiem Waldemar Malinowski, szef związkowców w szpitalach powiatowych.
2026-04-20, 06:47
Służba zdrowia protestuje. Rusza "czarny tydzień"
Rusza "czarny tydzień" w szpitalach powiatowych. W placówkach, które wezmą udział w akcji protestacyjnej pojawią się flagi, plakaty, komunikaty i czarne stroje personelu medycznego. Protest pod hasłem "Szpitalne łóżko poczeka, choroba nie" ma zwrócić uwagę na dramatyczną sytuację finansową. Ma charakter informacyjny i nie zakłóci pracy szpitali - powiedział Polskiemu Radiu prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych Waldemar Malinowski.
- Pacjenci będą zaopiekowani, w każdej placówce będą informowani. Mieszkańcy powiatów też będą informowani przez dyrektorów placówek i przez zespoły tych szpitali, o co nam chodzi i dlaczego podejmujemy te działania - dodał.
Lekarze oczekują uczciwego finansowania
Wzrost kosztów energii, leków, wynagrodzeń przy cięciach w finansowaniu diagnostyki powodują, że szpitali nie stać na wykonywanie badań ponad limit. To wydłuży kolejki i realnie zagraża zdrowiu i życiu pacjentów - dodał Waldemar Malinowski. – Zarządzenie prezesa NFZ w temacie ograniczenia finansowania badań RTK, rezonansu magnetycznego i badań teleskopowych spowodowało już przesunięcia pacjentów na dalsze terminy. Znam takiego świadczeniodawcę, który przesunął ponad tysiąc pacjentów na przyszły rok – stwierdził prezes OZPSP.
Protest w szpitalach potrwa do piątku. W środę na godzinę 11.45 w całej Polsce zaplanowana jest symboliczna "minuta ciszy".
Czytaj także:
- Podwyżki dla medyków od lipca. Ministerstwo Zdrowia potwierdza
- Protest szpitali powiatowych. Ministerstwo Zdrowia złożyło deklarację
- Długi COVID to zmora pacjentów. Przypomina poważne schorzenia
Źródła: Polskie Radio/ JL