more_horiz
Wiadomości

"Niemcy mają problem z antysemityzmem". Media o antyizraelskich demonstracjach

Ostatnia aktualizacja: 15.05.2021 15:49
W niektórych miastach Niemiec doszło do antyizraelskich demonstracji. Ma to związek z eskalacją konfliktu na linii Izrael-Palestyna.  
Niemiecka policja
Niemiecka policjaFoto: B.Dpunkt/Shutterstock

Spór na Bliskim Wschodzie odbija swoje piętno w Europie. W Niemczech doszło do manifestacji, w których zniszczono albo podpalono flagi Izraela. Demonstranci wznosili antysemickie okrzyki. W kilku miejscach doszło do ataków na synagogi.

is-pal 1200 pap.jpg
Konflikt w Strefie Gazy. Polski MSZ: wzywamy wszystkie strony do zakończenia przemocy

Te wydarzenia nie mogły przejść bez echa w mediach za naszą zachodnią granicą. Jak napisał komentator monachijskiej gazety "Sueddeutsche Zeitung", "palenie flagi Izraela nie jest wymierzone w politykę prawicowo-narodowego rządu Netanjahu, tylko w istnienie kraju, który po Holokauście stał się domem Żydów".

Publicysta dodał, że "jeśli na miejsce protestu wybiera się okolice synagogi, potwierdza to nie tylko antyizraelski, ale też antysemicki charakter takiego zgromadzenia".

Odniósł się także do ataków na synagogi.

"Kto bierze udział w demonstracjach, podczas których skandowane są pasujące do tego hasła, wykorzystuje wolność demonstracji, aby naruszyć te wartości, na których wolność ta się opiera" - stwierdził.

Czytaj także:

"To nieprzypadkowe, że do antysemickiego wybuchu przemocy doprowadził konflikt bliskowschodni" - uważa "Koelner Stadt Anzeiger".

Dziennik stwierdził, że "Niemcy mają problem nie tylko z prawicowo-ekstremistyczną nienawiścią do Żydów, ale także z antysemityzmem arabsko-muzułmańskim".

Z kolei komentator "Stuttgarter Nachrichten" twierdzi, że "za protesty przeciwko Izraelowi współodpowiedzialni są ludzie, których turecki rząd od dawna szczuje przeciwko Izraelowi". Gazeta dodaje, że propalestyńscy agitatorzy "traktują Niemcy jako rezerwat dla swojego terroru".

dw.com/bf

Zobacz także

Zobacz także