"Władze nakręcają spiralę przemocy". Białoruskie media komentują strzelaninę w Mińsku
Białoruscy obrońcy praw człowieka informują, że zatrzymania są związane z komentarzami w sieciach społecznościowych po śmierci funkcjonariusza KGB. Oficjalne służby na razie nie potwierdziły tego faktu.
Jednak państwowa telewizja STV poinformowała, że już kilkadziesiąt osób publicznie przeprasza za swoje komentarze. Sugeruje się, że chodzi właśnie o zatrzymanych.
Białoruskie służby we wtorek wieczorem poinformowały o śmierci funkcjonariusza KGB. Zginął on w wyniku wymiany ognia podczas próby zatrzymania w stołecznym mieszkaniu zwolennika opozycji.
Opozycjonistę zastrzelili później inni funkcjonariusze. Aleksander Łukaszenka zapowiedział, że śmierć funkcjonariusze KGB "nie pozostanie bezkarną".
kp