more_horiz
Wiadomości

"Całe moje życie jest poświęcone temu, by wróciła". Portrety rodzin ukraińskich więźniów Kremla

Ostatnia aktualizacja: 30.01.2022 22:16
Historie bliskich ukraińskich jeńców wojennych, osób nielegalnie uwięzionych czy zaginionych podczas działań wojennych Rosji przeciwko Ukrainie, przybliża otwarta właśnie w Kijowie wystawa fotograficzna "De Profundis Clamavi" ("Z głębin wzywam Cię"). Ekspozycję zorganizowano przy wsparciu polskiego MSZ i w ramach projektu Polskiej Pomocy.
W sobotę 29.01 odbyło się w Kijowie otwarcie wystawy fotografii De Profundis Clamavi (Z głębin wzywam Cię), opowiadającej historie ludzi, którzy oczekują na powrót swoich bliskich z niewoli. Zdjęcia wykonał ukraiński fotograf Alex Zakletsky w ramach projektu Polskiej Pomocy
W sobotę 29.01 odbyło się w Kijowie otwarcie wystawy fotografii “De Profundis Clamavi” (Z głębin wzywam Cię”), opowiadającej historie ludzi, którzy oczekują na powrót swoich bliskich z niewoli. Zdjęcia wykonał ukraiński fotograf Alex Zakletsky w ramach projektu Polskiej PomocyFoto: Alex Zakletsky

Ekspozycja poświęcona jest ukraińskim jeńcom wojennym i innym osobom, przetrzymywanym w niewoli w Rosji, na okupowanym Krymie i w Donbasie oraz ich rodzinom i bliskim, którzy latami czekają na ich uwolnienie. 

Format zdjęć był inspirowany  rozmowami z osobami, których krewni trafili do niewoli w Donbasie. Autorem fotografii jest Alex Zakletsky, kuratorką wystawy – Monika Andruszewska.

Na wystawie zaprezentowano fotograficzne portrety bliskich jeńców wojennych i przedmiotów, które nabrały dla rodzin niezwykłego znaczenia – bo przypominają o tych, za którymi tęsknią. Zdjęciom towarzyszą opisy, które przybliżają historię pojmanych osób, a także rzeczywistość i odczucia bliskich, którzy czekają na powrót synów, ojców i mężów, ale także matek, córek. 

"Dla rodzin więźniów i zaginionych podczas konfliktu zbrojnego informacja o tym, że ukochana osoba została wzięta do niewoli, to wyrok, w którym jednocześnie jest iskierka nadziei, bezmiar niepewności i największa udręka - oczekiwania. Czas określa nie kalendarz, a liczenie dni do powrotu ukochanej osoby" – zaznaczają autorzy projektu.

"Od czasu gdy go nie ma, czuję, że i połowa mnie zniknęła" – tak mówią krewni zaginionych ukraińskich wojskowych, jeńców wojennych i więźniów politycznych, jacy przetrzymywani są na terenie Rosji, terenów okupowanych i anektowanego Krymu.

Iryna Szabolda, żona Wiaczesława Szaboldy. "Czasem śni się, że mąż wrócił do domu"

"Czasem śni się, że mąż wrócił do domu. To moje jedyne momenty szczęścia. Ale potem się budzę i zaczynam rozumieć, że to tylko sen. Nasz trzyletni synek opowiada, że chciałby mieć rakietę. Wówczas poleciałby na niej do taty, zabrał go za aresztu i razem polecieliby w kosmos" - opowiada Iryna, żona uwięzionego w Doniecku Wiaczesława Szaboldy.

Wiaczesław Szabolda,jak podają media ukraińskie, był sierotą wychowanym przez dziadków, których nie chciał opuścić, gdy część Donbasu popadła pod okupację. Był torturowany w więzieniu donieckim, wedle informacji, które podawały media ukraińskie, wyrywano mu zęby, rażono prądem. Mężczyzna powinien być poddany leczeniu ze względu na poważne schorzenia, jak też na urazy, których doznał w niewoli. Skarży się także na silne bóle głowy. Nie docierają jednak do niego nawet leki przesyłane przez żonę. Mężczyzna jest oskarżany o szpiegostwo.

Iryna Szabolda. Fot. Alex Zakletsky, Iryna Szabolda. Fot. Alex Zakletsky,

Matka Walentyna Wyhowskiego. Zbiór 185 listów

"Twoje listy synu, to jedyna łącząca nas nić, dzięki której możemy komunikować się w tym trudnym czasie, a trwa to już tak długo. W tych listach jest twój ból, twoje myśli, nadzieje, plany na przyszłość" – mówi matka uwięzionego Walentyna Wyhowskiego, która przechowuje zbiór 185 listów, otrzymanych od syna z niewoli.

Walentyn Wyhowski został zatrzymany na Krymie, oskarżony o szpiegostwo i skazany na 11 lat kolonii karnej. Był torturowany, został uznany za więźnia politycznego m.in. przez rosyjskie niezależne, likwidowane teraz przez władze Rosji Centrum Obrony Praw Człowieka Memoriał. Valentin powiedział swoim krewnym, że podczas wstępnego śledztwa był poddawany torturom, w tym imitacji egzekucji i zmuszony do "przyznania się do winy".

Matka Walentyna Wyhowskiego. Fot. Alex Zakletsky Matka Walentyna Wyhowskiego. Fot. Alex Zakletsky

Kateryna Jesypenko, żona dziennikarza Władysława Jesypenki. "Zwyciężymy!"

Kolejną bohaterką wystawy jest Kateryna Jesypenko z Krzywego Rogu, żona więźnia politycznego, dziennikarza Władysława Jesypenki, aresztowanego 10 marca 2021 roku.

Władysław Jesypenko, dziennikarz, niezależny korespondent Radia Swoboda na Krymie, był oskarżany m.in. o "przygotowywanie materiału wybuchowego",  a potem "posiadanie broni". Był torturowany przez FSB, które wymuszało na nim "przyznanie się do winy".

"Kochanie, nie straciłeś godności i na Krymie głosiłeś prawdę. Jednak dla niektórych niezależne dziennikarstwo jest "bronią, która oddziałuje powoli", a dziennikarz to przestępca. Utrata wolności to próba, a powrót do domu to zwycięstwo. Zwyciężymy!" - mówi jego żona.

"Moja córka mówi: Tato, pamiętasz, jak jechaliśmy samochodem z otwartymi oknami i śpiewaliśmy ukraińskie piosenki? Teraz już sama mogę ci zaśpiewać piosenkę i zagrać ją na pianinie. Bardzo za tobą tęsknię, zasypiam z zabawkami, które mi dałeś. Chcę się przytulić i nie mogę się doczekać. Tak każdego dnia" - przekazała.

Kateryna Jesypenko. Fot. Alex Zakletsky Kateryna Jesypenko. Fot. Alex Zakletsky

Fot. Alex Zakletsky Fot. Alex Zakletsky

Nadija, żona Witalija Atamanczuka. "Separatyści przyszli w nocy i zabrali całą rodzinę"

Swoją historię przedstawia także Nadija Atamanczuk. Jej mąż Witalij Atamanczuk przebywa w niewoli u wspieranych przez Rosję separatystów. Został porwany z domu 5 września 2018 roku. "Skazano" go na 17 lat więzienia.

"Separatyści przyszli w nocy i zabrali całą rodzinę – mnie, mojego męża, mojego syna. Zostałam wypuszczona po udarze, jakiego doznałam w niewoli. Nasz syn zmarł sześć miesięcy po uwolnieniu, z powodu z tortur, jakim był poddawany w niewoli. A mój mąż wciąż tam jest. Naszą jedyną winą było to, że mieszkając w okupowanym Donbasie, kochaliśmy Ukrainę".

"Mój mąż jest emerytem, ​​jest ciężko chory. Leży od sześciu miesięcy, ma złamane biodro, nie może nawet wstać o własnych siłach. Jeśli nie zostanie uwolniony, umrze. Chodzę po ulicach jak duch, nie mogę bez niego żyć. Czuję, że połowa mnie została mi odebrana. Jedyne, co zabrałem, uciekając z Doniecka, to trochę rzeczy, ale tak naprawdę prawie wszystko tam zostało".

Nadija Atamanczuk. Fot. Alex Zakletsky Nadija Atamanczuk. Fot. Alex Zakletsky

Inna Dumczyk, matka Jarosława, zaginionego. "Odkąd odszedł, nie mogę jeść nic słodkiego"

"Po tym, jak mój syn zaginął pod Iłowajskiem, zrobiliśmy test DNA i powiedziano nam, że jest pewna zbieżność. W opisie, który dotyczył znalezionego ciała, przeczytałam - "mężczyzna 30-40 lat, wzrost 170 cm". A Jarik miał wtedy zaledwie 19 lat i do tego 180 cm wzrostu. Śledcza powiedziała, że są tam rzeczy Jarosława, jego odtwarzacz muzyki i że ona mi go pokaże, gdybym pogodziła się z tym, że zginął. Nie zgodziłam się, i nie pokazali mi tych rzeczy".

"Kochał słodycze. Zawsze miał kieszenie pełne słodyczy i rozdawał je wszystkim. Odkąd odszedł, nie mogę jeść nic słodkiego. Nasi synowie zostawili puste pokoje, w nich  swoje rzeczy, ubrania, zabawki z dzieciństwa. Dopóki ich nie znajdziemy, jesteśmy tylko cieniami naszych dzieci".


Inna Dumczyk. Fot. Alex Zakletsky Inna Dumczyk. Fot. Alex Zakletsky

Oksana, żona Witalija Remiszewskiego, z Kamieńca Podolskiego. "Nie było dnia, w którym cię nie szukamy"

Witalij Remiszewski zaginął 20 stycznia 2015 roku.

 "Nadal zapalam świece za jego zdrowie w kościele i mam nadzieję, że wróci do nas".

"Nie było dnia, w którym cię nie wspominaliśmy, nie modliliśmy się i nie szukaliśmy cię, ale jeszcze się nie odnaleźliśmy… KOCHAMY CIE i CZEKAMY NA CIEBIE".

Remiszewska. Fot. Alex Zakletsky Oksana Remiszewska. Fot. Alex Zakletsky

Marina z Połtawy, żona Igora Kijaszki. "Minęły 4 lata, ale koszule wciąż pachną tobą"

Igor Kijaszko, więzień polityczny Kremla, aresztowany 10 kwietnia 2018 roku, pod zarzutami szpiegostwa i usiłowania przemytu części do samolotów wojskowych. Został skazany na 8 lat w kolonii karnej.

"Zrobiliśmy to zdjęcie, gdy byłam w ósmym miesiącu ciąży. Nigdy nie myślałam, że kiedykolwiek będę patrzeć na ciebie tylko na zdjęciach. Nigdy nie sądziłem, że nasz maleńki synek dorośnie bez opieki ojca. Kochanie, czekamy na ciebie "

"Otwieram szafę i wyjmuję twoje koszule i krawaty. Minęły 4 lata, ale wciąż pachną tobą".

Marina, żona Kijaszki. Fot. Alex Zakletsky Marina, żona Kijaszki. Fot. Alex Zakletsky

Córka poświęca życie uwolnieniu matki

Izabela z Odessy, córka Ołeny Piech, schwytanej przez wspieranych przez Rosję separatystów. Kobieta została uprowadzona 9 sierpnia 2018 roku. Zarzucono jej "zdradę". Skazano na 13 lat więzienia, obecnie przetrzymywana jest w kolonii karnej nr 127 w Śniżnem. Kobieta wcześniej pracowała w muzeum.

 "Jedyną zbrodnią mojej matki było to, że kiedy w jej rodzinnym mieście rozpoczęła się rosyjska okupacja, nie wyrzekła się miłości do ojczyzny. Fałszywy sąd tzw. "republiki ludowej" skazał ją na 13 lat więzienia za "zdradę"

"W niewoli moja matka była torturowana tak okrutnie, że aż była zmuszona do próby samobójstwa. W kolana wkręcano jej ostre metalowe przedmioty. Wiemy, że ledwo może chodzić… Całe moje życie jest teraz poświęcone temu, by mama powróciła do domu".


Izabella, córka Ołeny Piech. Fot. Alex Zakletsky Izabela, córka Ołeny Piech. Fot. Alex Zakletsky

***

To tylko niektórzy bohaterowie wystawy.  

***

Fotografie wykonano podczas projektu "Wsparcie w zakresie aktywizacji zawodowej i rozwoju organizacji samopomocowych podczas kryzysu Covid-19 dla osób, które ucierpiały podczas nielegalnego uwięzienia w trakcie konfliktu zbrojnego z Rosją - ukraińskich jeńców wojennych, więźniów politycznych i ich rodzin" Polskiej Pomocy MSZ. Projekt objął opieką niemal 200 osób, które ucierpiały przez nielegalnie pozbawienie wolności ich bliskich w rezultacie rosyjskiej agresji na Ukrainę w latach 2014-2021.

***

Autorem fotografii jest Alex Zakletsky, kuratorką – Monika Andruszewska. Wystawę w kijowskiej galerii można oglądać do 13 lutego.

***

Czytaj także:

***

Na podstawie materiałów i opisów przygotowanych przez Autorów i Organizatorów, w tym przygotowanych przez Nich opisów zdjęć i zebranych przez Nich wypowiedzi bohaterów wystawy, opr. Agnieszka Marcela Kamińska, PolskieRadio24.pl

Zobacz także

Zobacz także