more_horiz
Wiadomości

Handel zrabowanym zbożem z Ukrainy. Tysiące ton dotarły do tureckiego portu

Ostatnia aktualizacja: 02.07.2022 07:39
Statek odprawiony z okupowanego Berdiańska wpłynął do portu Karasu w północno-zachodniej Turcji, przywożąc ukraińskie zboże skradzione przez Rosję. O transporcie zrabowanego ładunku poinformował ambasador Ukrainy w Turcji Wasyl Bodnar.
Statek ze skradzionym zbożem dotarł do tureckiego portu
Statek ze skradzionym zbożem dotarł do tureckiego portuFoto: Elena Larina/Shutterstock

"Najprawdopodobniej na pokładzie jest zboże skradzione na Ukrainie. Dyplomaci podejmują obecnie niezbędne działania" - napisał Wasyl Bodnar na swoim profilu społecznościowym.

"Prokuratura Generalna poprosiła stronę turecką o pilną interwencję. Mamy dobry kontakt i ścisłą współpracę z władzami Turcji. Jestem przekonany, że podjęte decyzje zapobiegną próbom naruszenia suwerenności Ukrainy!"- dodał ambasador.

Na statku "Żybek Żoły" ("Jedwabny Szlak") znajduje się najprawdopodobniej 7 tysięcy ton skradzionego zbożaWedług ukraińskiego portalu "SeaKrime Peacemaker" po Morzu Czarnym pływa obecnie osiem statków, które dostarczają do tureckich portów skradzione zboże.

Trzy działające nieduże porty

Eksport przez czarnomorskie porty Ukrainy drastycznie się zmniejszył. - Ukraina ma 18 portów. Pięć z nich znalazło się pod tymczasową okupacją w 2014 r., kolejne cztery - po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji. Dodatkowo sześć ukraińskich portów jest zablokowanych od strony morza. Dzisiaj działają tylko trzy porty na kierunku dunajskim - Reni, Izmaił, Ust-Dunajsk - powiedział w poniedziałek podczas briefingu Dmytro Barinow, wiceszef  Administracji Portów Morskich - cytowany przez agencję Ukrinform.

>>> ROSYJSKA INWAZJA NA UKRAINĘ - zobacz serwis specjalny <<<

W marcu - jak przypomniał Barinow - przez te trzy porty udało się przesłać 400 tysięcy ton ładunków, a w maju - już blisko 1,3 mln ton. W czerwcu liczba ta ma wzrosnąć do 1,5 mln ton. Barinow podkreślił jednak, że obecnie porty te pracują na granicy swoich możliwości.

Czytaj więcej:

Zobacz także: minister funduszy i polityki regionalnej Grzegorz Puda w PR24

dn

Zobacz także

Zobacz także