more_horiz
Wiadomości

Chorwacki strażak mówi o akcji ratunkowej. "Nie spotkałem się z podobną tragedią"

Ostatnia aktualizacja: 06.08.2022 18:16
Do wydobywania rannych z autokaru używaliśmy nożyc hydraulicznych; kładliśmy ich na jedną stronę, a osoby bez oznak życia na drugą - powiedział chorwackiemu dziennikowi "Jutarnji list" Ladislav Tuk, komendant ochotniczej straży pożarnej z miasta Novi Marof, który na miejsce sobotniego wypadku polskiego autokaru przybył jako pierwszy.
Komendant strażaków: do wydobywania rannych z autokaru używaliśmy nożyc hydraulicznych
Komendant strażaków: do wydobywania rannych z autokaru używaliśmy nożyc hydraulicznychFoto: PAP/EPA/IVAN AGNEZOVIC

"Informację o wypadku otrzymaliśmy o godz. 5.58, 12 minut później byliśmy na miejscu. Do interwencji przystąpiliśmy momentalnie, od razu zabraliśmy się do wydobywania rannych i przygotowywania ich do przyjęcia na oddziałach ratunkowych" - wyjaśnił Tuk. "Nie przypominam sobie podobnej interwencji" - dodał.

Ivan Ivanczan, komendant OSP z Brezniczkiego Humu, który także był na miejscu wypadku polskiego autokaru, przyznał, że to co zobaczył przypominało mu "obrazy z horrorów". "Już 45 lat jestem strażakiem, ale dotąd nie spotkałem się z podobną tragedią" - powiedział Ivanczan w rozmowie z chorwacką telewizją HRT.

Katastrofa polskiego autokaru

W wypadku, do którego doszło w sobotę rano na autostradzie A4 na północ od Zagrzebia, zginęło 12 osób, a 32 zostały ranne, z których 19 jest w stanie ciężkim. Wszystkie ofiary wypadku to obywatele polscy, którzy zmierzali do położonego w Bośni i Hercegowinie sanktuarium w Medjugorje.

Do wypadku doszło na 62. kilometrze autostrady A4 pomiędzy miejscowościami Jarek Bisaszki a Podvorec. Z nieznanych dotąd przyczyn autobus na polskich rejestracjach zjechał z trasy i wpadł do rowu. Według serwisu informacyjnego publicznego chorwackiego nadawcy HRT, policja bierze pod uwagę tezę, że kierowca zasnął w trakcie jazdy.

Kondolencje dla bliskich ofiar

Prezydent Andrzej Duda złożył wyrazy współczucia rodzinom ofiar wypadku polskiego autobusu. "We współpracy z chorwackimi służbami ratowniczymi i władzami podejmujemy wszelkie możliwe działania, aby pomóc naszym rodakom" - dodał Andrzej Duda we wpisie na Twitterze.

Premier Mateusz Morawiecki poinformował, że autokarem poruszali się pielgrzymi, którzy zmierzali do Medziugorie. "Chcę przekazać moje najgłębsze wyrazy współczucia dla rodzin ofiar" - podkreślił szef rządu we wpisie w mediach społecznościowych.

Jak poinformował, o szczegółach tragedii rozmawiał rano z premierem Chorwacji Andrejem Plenkoviciem. "Zapewnił o pełnym wsparciu chorwackich służb medycznych" - napisał Mateusz Morawiecki i dodał, że polecił naszym służbom konsularnym organizację wsparcia dla rodzin uczestników wypadku.

as

Zobacz także

Zobacz także