more_horiz
Wiadomości

KE ostrzegała Niemcy. Nowe informacje ws. sprzedaży Chińczykom portu w Hamburgu

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2022 19:18
Komisja Europejska wiosną ostrzegła Niemcy przed sprzedażą Chinom części portu w Hamburgu - informuje agencja AFP. Komisja obawia się, że Chińczycy mogą wykorzystać wiedzę o działaniu jednego z największych portów w Europie do działalności wywiadowczej.
KE ostrzegała Niemcy przed sprzedażą Chinom części portu w Hamburgu.
KE ostrzegała Niemcy przed sprzedażą Chinom części portu w Hamburgu.Foto: PAP/AA/ABACA

Chińska firma Cosco chce kupić 35 procent udziałów w terminalu kontenerowym Tollerort w hamburskim porcie. Niemieckie media informują, że kanclerz Olaf Scholz chce przeprowadzić transakcję pomimo sprzeciwu sześciu ministerstw w jego koalicyjnym rządzie. Jeśli sprzedaż nie zostanie oficjalnie odwołana, dojdzie automatycznie do skutku z końcem miesiąca.

Po piątkowym szczycie Rady Europejskiej, zapytany o tę transakcję, niemiecki kanclerz powiedział, że o niczym jeszcze nie zadecydowano. Dodał jednak, że w listopadzie zamierza odwiedzić Chiny.

"Jedna z najważniejszych państwowych firm w Chinach"

Jak wyjaśnił Jacob Gunter, ekspert ze studiów nad Chinami w Instytucie Mercator "Cosco nie jest normalną firmą żeglugową jak np. duński Maersk, lecz jedną z najważniejszych państwowych firm w Chinach. Jest przede wszystkim instrumentem w rękach Pekinu". - To firma, bezpośrednio podlegająca wpływom rządu, ma pomagać w realizacji strategicznych celów partii komunistycznej - dodał.

Jak przypomniał portal ntv, blisko rok temu uzgodniono, że Cosco Shipping Ports Limited (CSPL) obejmie 35 proc. udziałów w hamburskim Terminalu CTT. Zdaniem Jacoba Guntera, przez ten krok port w Hamburgu będzie coraz bardziej zależny od Cosco, ponadto problemy mogą mieć inne przedsiębiorstwa żeglugowe.

- Wiele z nich może zostać wyeliminowanych z biznesu, nie mogąc dorównać Cosco wielkością, cenami, rządowymi subsydiami. Ponadto państwowa firma z Chin, inwestując w niemiecką infrastrukturę, nie będzie tyle zainteresowana zwiększaniem swoich zysków, ile chęcią zmaksymalizowania swojego udziału w rynku - wyjaśnił ekspert.

Czytaj także:


PAP/jb

Zobacz także

Zobacz także