more_horiz
Wiadomości

Polka mieszkająca w Turcji dla Polskiego Radia: obawiamy się kolejnych wstrząsów

Ostatnia aktualizacja: 09.02.2023 12:40
Jak powiedziała Polskiemu Radiu Klara Kołodziejska, Polka mieszkająca w mieście Adana na południu Turcji (leżącym około 200 km od epicentrum trzęsienia ziemi), nadal istnieje obawa, że dojdzie do kolejnych wstrząsów. - Wielu ludzi wyjechało z naszego miasta - zaznaczyła
-  Nadal się denerwuję, budzę się w nocy co jakiś czas i mam wrażenie, że ziemia się znowu trzęsie - powiedziała Polskiemu Radiu Polka mieszkająca w Turcji
- Nadal się denerwuję, budzę się w nocy co jakiś czas i mam wrażenie, że ziemia się znowu trzęsie - powiedziała Polskiemu Radiu Polka mieszkająca w TurcjiFoto: PAP/EPA/ABIR SULTAN

Klara Kołodziejska relacjonuje, że w Adanie w wyniku wstrząsów runęło co najmniej kilkanaście budynków, a wiele innych zostało uszkodzonych. Duża cześć mieszkańców opuściła miasto. Ci, którzy zostali, są przygotowani na ewentualne kolejne wstrząsy.

- Ulice są opustoszałe. Ten kto może, nocuje u rodziny, w domach jednorodzinnych w ogrodem, gdzie jest łatwiej wybiec na zewnątrz. Rozmawiałam z koleżanką, które mówiła, że kładzie się spać w ubraniu. Ja też mam przygotowaną torbę ewakuacyjną z najważniejszymi rzeczami. Większość osób śpi w samochodach i wracają do domu tylko na chwilę - mówi polska turkolożka.

Zobacz również:

Trzęsienie ziemi w Turcji. "Nagle obudził nas dźwięk uderzającej o ścianę szafy"

Mieszkańcy, którzy zostali w Adanie, nieustannie organizują wzajemnie dla siebie pomoc. - Ludzie oferują jedzenie, picie. W czasie tego pierwszego, krytycznego dnia zaczęli się gromadzić na ulicach, żeby nie wchodzić wewnątrz budynków i tam pomagali sobie nawzajem. Nasz sklepikarz na moich oczach porąbał swój stół, żeby rozpalić ognisko i ogrzać sąsiadów - opisuje Klara Kołodziejska w rozmowie z Polskim Radiem.

Jak podkreśla, moment pierwszych silnych wstrząsów był traumatycznym przeżyciem. - Spaliśmy i nagle obudził nas dźwięk szafy, która uderzała o ścianę i mocno ruszające się łóżko. Najpierw pomyśleliśmy, że to sąsiedzi się kłócą, po chwili zdaliśmy sobie sprawę z tego co się dzieje. Nadal się denerwuję, budzę się w nocy co jakiś czas i mam wrażenie, że ziemia się znowu trzęsie. Patrzę wtedy na przykład na lampę albo drzewo, żeby sprawdzać, czy ziemia się trzęsie, czy nie - opowiada Polka.

Posłuchaj
00:13 12191857_3.mp3 Klara Kołodziejska: to był wielki szok, przytłaczający dla wszystkich (IAR) 

Wzruszenie i wdzięczność za pomoc

W Adanie, jak relacjonuje Klara Kołodziejska, funkcjonują już podstawowe usługi publiczne, jest woda, prąd, działa internet. Lokalne drogi są przejezdne. Akcje ratunkowe nieustannie są relacjonowane w tureckich mediach. Opisywane jest też zagraniczne wsparcie, w tym z Polski. - Znalazłam informację o tym, ile osób konkretne ekipy uratowały, znalazłam też informacje o Polakach, o działalności Polskiej Akcji Humanitarnej. Ludzie, z którymi rozmawiałam, są bardzo wzruszeni i bardzo wdzięczni, bo teraz potrzebują pomocy - mówi Klara Kołodziejska w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową.

Posłuchaj
00:26 12191857_2.mp3 Klara Kołodziejska: opisuje się działania zagranicznych ekip ratunkowych (IAR)

 Czytaj również:

Według najnowszych informacji, w wyniku trzęsienia ziemi w Turcji i w Syrii zginęło niemal 17 tysięcy osób, liczba ofiar rośnie. W miejscowościach dotkniętych kataklizmem pracuje ponad 40 zespołów ratunkowych ze świata i tysiące ratowników z samej Turcji.

ms/IAR

Zobacz także

Zobacz także