Projekt dziś został omówiony przez szefów gabinetów unijnych komisarzy, a w środę sami komisarze podejmą ostateczną decyzję. Są limity dla trzech wrażliwych produktów - jaj, drobiu i cukru.
Początkowo Komisja Europejska w ogóle wykluczała jakiekolwiek kontyngenty, co oprotestował komisarz do spraw rolnictwa Janusz Wojciechowski. Potem Bruksela dopuściła taką możliwość, ale wybrała niekorzystny okres referencyjny, w oparciu o który wyznaczane byłyby limity - był to ubiegły rok, kiedy towary z Ukrainy płynęły szerokim strumieniem.
Nowe zapisy
W najnowszej wersji są korzystniejsze zapisy. Mowa jest o tym, by limity były wyznaczone w oparciu o wysokość importu od połowy 2022 roku do połowy ubiegłego roku. Polski komisarz chciał wprawdzie, by były to ostatnie trzy lata, ale na to szans nie było.
W najnowszej propozycji złagodzone zostały również procedury zaciągania hamulca bezpieczeństwa, czyli wprowadzania ograniczeń w imporcie dla pozostałych produktów. Co ważne, wystarczy wniosek jednego kraju, który wykaże destabilizację u siebie na rynku, i nie trzeba, jak obecnie, udowodnić problemu dla całej Unii.
00:57 12786485_1.mp3 Korzystniejsza propozycja KE dotycząca handlu z Ukrainą (IAR/Beata Płomecka)
Wtedy bardzo szybko wprowadzane byłyby ograniczenia, a w tym czasie Komisja dogłębnie sprawdzałaby sytuację i miałaby na to kilka miesięcy.
Czytaj także:
Beata Płomecka/IAR/jb/kor-wm