Prokuratura poinformowała, że aktywistkom grozi kara grzywny do 1500 euro. Będą mogły przekazać pieniądze na organizację pożytku publicznego. Prokuratura zarzuca kobietom wtargnięcie na teren muzeum i naruszenie chronionej przestrzeni przed obrazem. Postawiono im również zarzut zniszczenia chronionego dzieła.
Cel akcji
Po oblaniu zupą "Mona Lisy" aktywistki nawoływały do promowania zdrowej i zrównoważonej żywności. Do akcji przyznała się organizacja "Riposte alimentaire". W komunikacie przesłanym agencji AFP ekolodzy wyjaśnili, że to część kampanii, której celem jest - jak to ujęto - "radykalna zmiana w społeczeństwie pod względem klimatycznym i społecznym".
To nie pierwsza tego typu akcja w Luwrze. Dwa lata temu aktywista klimatyczny rzucił w "Mona Lisę" tortem. W ostatnich miesiącach ekolodzy w podobny sposób zaatakowali obrazy Van Gogha, Moneta i Goi w różnych muzeach w Europie.
Czytaj także:
IAR/jb