more_horiz
Wiadomości

Kolejna rozprawa ws. zabójstwa Pawła Adamowicza. Przesłuchania za zamkniętymi drzwiami

Ostatnia aktualizacja: 23.06.2022 11:37
W Sądzie Okręgowym w Gdańsku odbywa się dwunasta rozprawa w sprawie zabójstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Oskarżony Stefan W. siedzi w największej sali sądowej w specjalnie wydzielonym pomieszczeniu za szklaną szybą. Przesłuchiwani są wychowawcy z zakładu karnego, gdzie przebywał oskarżony. Ta część procesu odbywa się jednak za zamkniętymi drzwiami.
Kolejna rozprawa ws. zabójstwa Pawła Adamowicza. Za zamkniętymi drzwiami sąd przesłuchuje wychowawców z zakładu karnego, w którym przebywał Stefan W.
Kolejna rozprawa ws. zabójstwa Pawła Adamowicza. Za zamkniętymi drzwiami sąd przesłuchuje wychowawców z zakładu karnego, w którym przebywał Stefan W. Foto: PAP/Adam Warżawa

Sąd Okręgowy w Gdańsku wyłączył jawność części rozprawy, podczas której przesłuchiwani są wychowawcy z zakładu karnego, gdzie przebywał oskarżony o zabójstwo prezydenta Gdańska - Stefan W. Media będą mogły słuchać zeznań dwóch innych świadków wezwanych na proces mężczyzny. 

Sędzia po rozpoczęciu rozprawy poinformowała, że zostaną przesłuchani m.in. wychowawcy z zakładu karnego, gdzie przebywał Stefan W. i na czas ich zeznań proces będzie utajniony.

"Jawność rozprawy mogłaby naruszyć ważny interes oskarżonego Stefana W." - uzasadniła sędzia Aleksandra Kaczmarek. Przeciwko wyproszeniu mediów i utajnieniu procesu protestował pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego mecenas Jerzy Glanc. Jego zdaniem nie ma podstaw do wypraszania mediów. Sąd jednak nie uwzględnił argumentów adwokata. Na czas ich zeznań sędzia wyprosiła dziennikarzy z sali rozpraw. Prokurator Agnieszka Nickel-Rogowska nie sprzeciwiła się decyzji sądu.

Kolejna rozprawa ws. zabójstwa Pawła Adamowicza 

Stefan W. jest oskarżony o dokonanie zabójstwa w zamiarze bezpośrednim w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, a także o popełnienie przestępstwa zmuszania innej osoby do określonego zachowania. Obu przestępstw oskarżony miał dopuścić się w warunkach powrotu do przestępstwa. Oskarżonemu grozi od 12 lat do dożywotniej kary więzienia.

W opinii biegłych, gdy wszedł na scenę WOŚP i zaatakował nożem Pawła Adamowicza, miał ograniczoną poczytalność. Może to wpłynąć na wysokość kary więzienia. Sąd może zastosować jej nadzwyczajne złagodzenie.

Czytaj także:

ASP


Zobacz także

Zobacz także