Yvan Mayeur jest burmistrzem dopiero od trzech tygodni, a już wywołał małe zamieszanie. Jego propozycja, by wydzielić część jednej z głównych ulic miasta tylko dla pieszych i rowerzystów - spotkała się mieszaną reakcją. - Ważne jest to, aby w centrum Brukseli było mniej samochodów. Jeśli oznacza to większa swobodę dla rowerzystów i pieszych to jest to dobry pomysł! - mówi jeden z mieszkańców. - Chodniki na Boulevard Anspach są wystarczająco szerokie, nie sądzę, by taki krok był konieczny - uważa inna mieszkanka Brukseli.
Zdecydowanie przeciwni wprowadzeniu zakazu są z kolei okoliczni sprzedawcy. Ich zdaniem znacząco utrudni to dostęp do ich sklepów jako, że aż 60 procent klientów robi zakupy korzystając z samochodów. Burmistrz Mayeur twierdzi jednak, że zmiany nie stanowią zagrożenia dla lokalnego biznesu i skorzystają na nich wszyscy. Pod koniec stycznia w tej sprawie ma się wypowiedzieć rada miasta.
pp/IAR
