more_horiz
Wiadomości

05.05.2014 "To jest wojna. Jesteśmy przygotowani na najgorsze warianty" [relacja]

Ostatnia aktualizacja: 05.05.2014 22:15
- Robimy wszystko, by nie doszło do najgorszego. Jednym z elementów strategii są sankcje wobec Rosji, która jest traktowana przez społeczność międzynarodową jako agresor - mówi szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz.
Audio
  • Relacja Wojciecha Szymańskiego z Berlina (IAR): szef MSZ Niemiec Steinmeier chce drugiej konferencji w Genewie
  • Bilans walk pod Słowiańskiem. Relacja Piotra Pogorzelskiego (IAR)
  • Ukraina gotowa do rozmów. Relacja Piotra Pogorzelskiego (IAR)
Nie ma informacji o liczbie ofiar, które zginęły w ostatnim czasie na Ukrainy. Tylko w Odessie zginęło pod koniec ubiegłego tygodnia około 40 osób.
Nie ma informacji o liczbie ofiar, które zginęły w ostatnim czasie na Ukrainy. Tylko w Odessie zginęło pod koniec ubiegłego tygodnia około 40 osób.Foto: EPA/ALEXEY FURMAN

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>

22.15

Tatarzy z półwyspu krymskiego skarżą się na nowe władze. Przewodniczący Medżlisu (parlamentu) Refat Czubarow powiadomił, że w niedzielę prokurator Krymu Natalia Pokłonskaja przeczytała mu dokument zatytułowany "Ostrzeżenie o niedopuszczalności działań ekstremistycznych".
Ostrzeżenie nastąpiło dzień po przepychankach, do jakich doszło między siłami policji a ponad dwoma tysiącami Tatarów, którzy przybyli na granicę okupowanego Krymu, by powitać swego legendarnego przywódcę, długoletniego więźnia sowieckich łagrów Mustafę Dżemilewa.

Dżemilew przeszedł kontrolę w ukraińskim punkcie granicznym, jednak po stronie rosyjskiej usłyszał, że nie może wjechać do swojej ojczyzny. Władze rosyjskie wyjaśniają, że przywódca Tatarów ma pięcioletni zakaz wjazdu na terytorium Federacji Rosyjskiej.
Czubarow, któremu prokuratura zarzuca organizowanie spotkania z Dżemilewem, powiedział, że w dokumencie, który odczytała mu prokurator, była też mowa o możliwości rozwiązania Medżlisu i zakazu jego działalności na terenie Rosji. - Przeżywaliśmy to już za czasów sowieckich, gdy potężna machina władzy pracowała przeciwko krymskim Tatarom - powiedział Czubarow.

21.15

- Przyjmujemy do wiadomości stanowisko Moskwy, która twierdzi, że ukraiński rząd jest nielegalny. Ale jeśli tak mówi, to nie może równocześnie uniemożliwiać przeprowadzenia wyborów"- powiedział szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steinmeier w wywiadzie dla drugiego programu niemieckiej telewizji publicznej ZDF.
Jego zdaniem Rosja nie może być zainteresowana politycznym i ekonomicznym upadkiem Ukrainy. Powiedział, że ma wrażenie, iż kierownictwo rosyjskie stało się "zakładnikiem wywołanych przez siebie nastrojów nacjonalistycznych". Dodał, że jego zdaniem nie wszystkie ugrupowania separatystyczne na Ukrainie słuchają rozkazów z Moskwy.

19.20

Rosja zaapelowała o władz w Kijowie o zaprzestanie "rozlewu krwi" w południowo-wschodniej Ukrainie, wycofanie stamtąd wojska i rozpoczęcia rozmów na temat dróg wyjścia z kryzysu politycznego.
W oświadczeniu rosyjskiego MSZ wskazano też na groźbę katastrofy humanitarnej w miastach zablokowanych przez armię, która przeciwstawia się prorosyjskim aktywistom.

czytaj więcej>>>

19.00

Rosja jednostronnie zawiesiła porozumienie z Litwą, przewidujące udzielanie informacji o siłach zbrojnych w obwodzie kaliningradzkim - poinformował  litewski resort obrony. Jak pisze agencja BNS ministerstwo obrony Litwy otrzymało od władz Rosji notę dyplomatyczną z informacją, że strona rosyjska jednostronnie zawiesza litewsko-rosyjskie porozumienie z 2001 roku o dodatkowych środkach budowy zaufania i bezpieczeństwa.

- Takie posunięcie pokazuje niechęć Rosji do zapewnienia wzajemnego zaufania i może zostać uznane za kolejne działanie zmierzające do zniszczenia wzajemnego zaufania i systemu bezpieczeństwa w Europie - głosi oświadczenie litewskiego resortu obrony.

czytaj więcej>>>

18.50

- Jeśli Europa, tak jak w 1938 roku w Monachium, będzie dbała wyłącznie o swoje interesy ekonomiczne, a społeczeństwo na Ukrainie ostatecznie się podzieli i jeśli kremlowska elita przestraszy się ratować samą siebie, wtedy wygra Putin - mówił w radiowej Jedynce prof. Andriej Zubow.

czytaj więcej>>>

18.27

Ukrainie grozi wojna domowa. Do takiego wniosku doszli prezydenci Czech i Niemiec podczas rozmów w Pradze. Sytuacja na Ukrainie zdominowała rozmowy Milosza Zemana i Joachima Gaucka.

Zeman stwierdził, że trzeba zrobić wszystko by wyznaczone na 25 maja wybory ukraińskiego prezydenta odbyły się pod ścisłą kontrolą międzynarodową, przede wszystkim OBWE. - Jeśli ludność rosyjskojęzyczna na wschodniej Ukrainie zbojkotuje wybory prezydenckie obróci się to przeciw niej - mówił. Prezydent Czech dodał, że właśnie głosy tej grupy obywateli mogą w sposób wyraźny wpłynąć na wynik wyborów prezydenckich.

18.15

Władze obwodu ługańskiego poparły separatystyczne referendum. Taka informacja znalazła się na stronie internetowej ługańskiej rady. W komunikacie, pod którym nie umieszczono podpisów członków liczącego prezydium napisano, że popiera ono "inicjatywy mieszkańców Ługańszczyzny" w sprawie tego plebiscytu.
Cała rada obwodowa składa się ze 124 deputowanych, a zdecydowana większość z nich - 106 - to członkowie frakcji Partii Regionów obalonego w lutym prezydenta Wiktora Janukowycza.
Prezydium oceniło, że na Ukrainie toczy się wojna domowa, "sprowokowana przez władze w Kijowie i ich mocodawców". - Na ich sumieniach jest śmierć dziesiątków ludzi, żałoba w setkach rodzin i nienawiść, która zrodziła się w sercach milionów. Pół państwa zaliczono do grona przestępców i terrorystów tylko dlatego, że ludzie widzą przyszłość kraju ojczystego inaczej, niż będący u władzy politycy - czytamy w komunikacie.

17.47

- Sytuacja na Ukrainie nosi znamiona wojny domowej - uważa minister obrony Tomasz Siemoniak. Jego zdaniem wojna domowa toczy się między oficjalnym ośrodkiem władzy a zbuntowanymi rejonami na południu i wschodzie kraju. - Dodatkowo w tle mamy ingerencję z zewnątrz - powiedział. Według szefa MON to, co dzieje się na Ukrainie już dawno przekroczyło "cienką czerwoną linię" pomiędzy pokojowymi demonstracjami a "pełzającą wojną domową". Dodatkowo krwawe zamieszki pokazują, jak bezradna w wielu kwestiach jest ekipa rządząca z Kijowa.

czytaj więcej>>>

17.20

- Polska i Węgry mają podobne poglądy na temat tego, co dzieje się na Ukrainie - mówił premier Donald Tusk po z szefem węgierskiego rządu Viktorem Orbanem. Według niego, oba państwa są w równym stopniu zainteresowane tym, by na Ukrainie sytuacja się uspokoiła. -  To, co dzieje się dziś na Ukrainie, jest równie niepokojące w Budapeszcie i w Warszawie - dodał Tusk.

17.16

Sytuacja na Ukrainie nie uspokoi się do zaplanowanych na 25 maja wyborów prezydenckich - tak uważa ekspert Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Piotr Kościński. Według niego, ton nadaje Moskwa, która  zrobi wszystko, by zdestabilizować sytuację i nie dopuścić do przeprowadzenia wyborów. Kościński uważa, że wynik prezydenckich wyborów na Ukrainie jest łatwy do przewidzenia. - Wszystko jedno, czy to będzie Petro Poroszenko, czy Julia Tymoszenko, na pewno ktoś prozachodni i zdecydowanie przeciwny temu, co działo się za prezydentury Janukowycza - powiedział ekspert.

16.55

Ukraińskie władze są gotowe do kolejnej rundy międzynarodowych rozmów na temat rozwiązania konfliktu na wschodzie kraju. Kijów chce, by - tak jak 17 kwietnia w Genewie - wzięli w nich udział przedstawiciele Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych i Rosji.

Rzecznik MSZ Jewhen Perebijnis powiedział, że w czasie tych rozmów powinny być ocenione działania każdej ze stron od czasu poprzedniego spotkania. Jego zdaniem, Rosja bez uzasadnienia, oskarża Kijów o to, że władze nic nie zrobiły, aby ustabilizować sytuację. Według niego, to Moskwa nie tylko nic nie robi dla tego celu, ale też wspiera terrorystów działających na wschodzie Ukrainy.
Rzecznik MSZ podkreślił przy tym, że sytuację powinny uspokoić wybory prezydenckie 25 maja, dlatego władze nie mają zamiaru ich odkładać, czy też odwoływać. Dodał, że Rosja i wspierani przez nią separatyści robią wszystko, aby wybory się nie odbyły .

16.40

Zdaniem szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza, to, co w tej chwili dzieje się na wschodzie Ukrainy, to wojna: zarówno wojna domowa, jak i konflikt między państwami, bo wśród tak zwanych separatystów są żołnierze Federacji Rosyjskiej.

Sienkiewicz podkreślił, że polskie władze są przygotowane na wszystkie, nawet najgorsze, scenariusze rozwoju sytuacji.

(źródło:TVN24/x-news)

16:02

Ukraińskie siły antyterrorystyczne straciły śmigłowiec wojskowy podczas akcji przeciwko separatystom prorosyjskim pod Słowiańskiem na wschodzie kraju. - Maszynę zestrzelono z broni maszynowej dużego kalibru - podało ministerstwo obrony w komunikacie.

15:53

Minister obrony narodowej spotkał się z polskim oficerem, którego przez ponad tydzień przetrzymywali prorosyjscy separatyści na wschodzie Ukrainy. Inspektor OBWE major Krzysztof Kobielski wrócił do kraju w nocy z soboty na niedzielę.

Tomasz Siemoniak po spotkaniu, w rozmowie z IAR, komplementował majora Kobielskiego. - W trakcie tego zatrzymania zachował się godnie i pokazał, że polski oficer nawet w tak nieprzewidzianej sytuacji potrafi zachować się właściwie - zaznaczył szef MON.

Czytaj więcej >>>

15:39

Sytuacja na Ukrainie nie uspokoi się do zaplanowanych na 25 maja wyborów prezydenckich - tak uważa ekspert Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Piotr Kościński. Jego zdaniem, ton temu, co się dzieje za naszą wschodnią granicą wciąż nadaje Rosja.

14:55

Czterech wojskowych z ukraińskich sił antyterrorystycznych zginęło, a około 30 zostało rannych w operacji przeciwko separatystom w opanowanym przez nich Słowiańsku - poinformowało MSW Ukrainy.

Czytaj więcej >>>

14:26

Operacja antyterrorystyczna na wschodzie Ukrainy jest utrudniona ze względu na konieczność unikania ofiar wśród ludności cywilnej. Nie strzelamy do cywilów - oświadczył ukraiński minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow.

Czytaj więcej >>>

13:56

Rząd Niemiec krytykuje propozycję przeprowadzenia referendum ws. utworzenia niezależnej republiki na wschodzie Ukrainy . Domagają się tego separatyści w obwodzie donieckim.

Rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert powiedział, że planowane na niedzielę referendum naruszyłoby ukraińską konstytucję i tylko pogorszyło sytuację na Ukrainie. Głosowanie doprowadziłoby do eskalacji napięcia - powiedział Seibert podkreślając, że separatyści wzywający do referendum, nie mają żadnej demokratycznej legitymacji.

Seibert dodał, że kanclerz Angela Merkel popiera propozycje zwołania nowej konferencji w Genewie poświęconej sytuacji na Ukrainie . W niedzielę zasugerował to szef niemieckiej dyplomacji. Niemiecka kanclerz wcześniej zagroziła Rosji kolejnymi sankcjami, jeśli ta będzie nadal destabilizować Ukrainę. Merkel podkreślała, że muszą zostać zapewnione warunki do przeprowadzenia ukraińskich wyborów, zaplanowanych na 25 maja.

13:48

Pomimo operacji antyterrorystycznej, prowadzonej we wschodnich obwodach Ukrainy, wzrasta aktywność prorosyjskich separatystów w tym regionie kraju - poinformowała w poniedziałek Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU). - Separatyści wzmacniają działania w kierunku destabilizacji sytuacji - powiedziała na konferencji prasowej w Kijowie rzeczniczka SBU Marina Ostapenko.
Ostrzegła przed możliwymi atakami terrorystycznymi na ważne obiekty, takie jak tama na zbiorniku wodnym niedaleko Doniecka; według informacji ukraińskich służb specjalnych dowódcy oddziałów prorosyjskich separatystów polecili swoim ludziom zdobycie materiałów wybuchowych używanych w kopalniach. Ostapenko oświadczyła także, że kilka dni temu SBU przechwyciła substancję radioaktywną, która mogłaby posłużyć do skonstruowania tzw. brudnej bomby. Było to 1,5 kilograma uranu-235 - powiedziała. - Niebezpieczna substancja została wwieziona na terytorium Ukrainy z samozwańczej Republiki Naddniestrza samochodem na zagranicznych numerach rejestracyjnych - zaznaczyła Ostapenko informując, że zatrzymano ośmiu obywateli Ukrainy i Rosjanina, którzy przewozili ten ładunkiem.

13:39

Budynek związków zawodowych w Odessie został 4 maja ponownie udostępniony dla mieszkańców. Setki osób odwiedziło uszkodzony budynek, pozostawiły w nim kwiaty oraz znicze. Ludzie gromadzą się również przed placówką, gdzie składają wieńce i opłakują zmarłych.

(Storyful/x-news)

13:40

Prezydent Francji Francois Hollande wyraził w poniedziałek opinię, że nic nie powinno utrudnić przeprowadzenia 25 maja wyborów prezydenckich na Ukrainie, choć na wschodzie tego kraju trwają walki z prorosyjskimi separatystami.
Te wybory powinny odbyć się "na całym obszarze Ukrainy. Należy przekonać rosyjskie władze, prezydenta Władimira Putina, że jedyną możliwą drogą jest dialog, a więc i deeskalacja konfliktu" - oświadczył Hollande podczas wspólnej konferencji prasowej w Paryżu z premierem Japonii Shinzo Abe.
Rano w poniedziałek szef dyplomacji francuskiej Laurent Fabius skrytykował stanowisko Rosji, która sprzeciwia się wyborom prezydenckim na Ukrainie, a jednocześnie zachęca Syryjczyków do głosowania na prezydenta Baszara al-Assada w czerwcowych wyborach.

13:20

Na Ukrainie prowadzona jest brudna wojna - twierdzi były dowódca GROM generał Roman Polko. Jego zdaniem na Ukrainie Rosja prowadzi nowoczesną wojnę wielowymiarową. Na Ukrainę przenikają wyspecjalizowane grupy agentów i żołnierzy, którzy prowadzą działania dywersyjne oraz sabotażowe. Jednocześnie Kreml uderza w kraj ekonomicznie. Prowadzona jest wojna propagandowa, informacyjna, buduje się piątą kolumnę, przychylność niektórych kupuje się obietnicami lub gotówką. [Więcej >>>]

13:00

13 maja w Brukseli odbędzie się spotkanie przewodniczącego Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso i premiera Ukrainy Arsenija Jaceniuka - poinformowała rzeczniczka Komisji Pia Ahrenkilde Hansen.

Jak dodała, tematem rozmów będzie unijna pomoc dla Kijowa. - Jesteśmy zdeterminowani, by pomóc Ukrainie i upewnić się, że Ukraina ma z naszej strony całe potrzebne jej wsparcie - zarówno w krótkiej, jak i w długiej perspektywie - by mogła podjąć polityczne i gospodarcze reformy konieczne w tym kraju - powiedziała Hansen.
Na początku marca Komisja Europejska przedstawiła pakiet pomocowy dla Kijowa w wysokości 11 miliardów euro. W jego skład wchodzą pieniądze z unijnego budżetu oraz granty i pożyczki z europejskich instytucji finansowych. W zeszłym miesiącu zaś Bruksela utworzyła specjalną grupę wsparcia, która ma pomóc Ukrainie stanąć na nogi i przeprowadzić konieczne reformy.

12:35

Minister spraw wewnętrznych Ukrainy Arsen Awakow poinformował o ofiarach śmiertelnych wśród antyterrorystów walczących w poniedziałek z separatystami prorosyjskimi w Słowiańsku na wschodzie kraju. Liczba poległych jest obecnie ustalana - powiedział.
Awakow przekazał, że podczas wznowionej tego dnia operacji antyterrorystycznej rannych zostało osiem osób po stronie sił rządowych.
- W godzinach porannych oddział antyterrorystów trafił na zasadzkę przygotowaną przez grupę bojową terrorystów. Używają oni ciężkiej broni, strzelają z dużego kalibru, mają granatniki i inny sprzęt - oświadczył. W ocenie szefa MSW na dojazdach do Słowiańska przeciwko siłom rządowym walczy ok. 800 bojowników.

12:25

Ponad 40 osób zatrzymanych 2 maja podczas zamieszek w Odessie zostało przewiezionych do centralnej Ukrainy. Poinformował o tym ukraiński minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow.

2 maja, w piątek w Odessie doszło do brutalnych starć między zwolennikami jedności Ukrainy a prorosyjskimi separatystami. Zginęło co najmniej 46 osób, a około 200 zostało rannych.

Początkowo aresztowano 170 osób, ale część zaraz zwolniono. 127 zatrzymano jako aktywnych uczestników zamieszek. W niedzielę doszło do demonstracji prorosyjskich separatystów w Odessie, pod hasłem uwolnienia zatrzymanych i milicja zwolniła kolejnych 67 osób.

11:46

To co dzieje się na Ukrainie, można nazwać wojną hybrydową - uważa Kazimierz Wóycicki. Polega ona na tym, że gdy silne państwo nie może napaść na słabsze, to stara się je zdemontować. Robi się to nasyłając dywersantów, mobilizując przestępców i prowadząc wojnę informacyjną. Ekspert podkreślił, że tego rodzaju konflikty niszczą światowy porządek, co jest niebezpieczne dla wszystkich państw. Wojna prowadzona jest też na płaszczyźnie informacyjnej. Ma to odbicie także w polskim Internecie, gdzie, jak powiedział ekspert, mobilizuje się środowiska pseudokresowe i wszystkich, którzy piszą o zbrodni wołyńskiej. Wójcicki dodał, że Rosja stara się mobilizować europejskie partie skrajnej prawicy. Chce bowiem podzielenia Europy, aby prowadzić politykę wobec poszczególnych państw, a nie Unii Europejskiej.

11:45

Konflikt ukraiński grozi Rosji katastrofą gospodarczą. Tak twierdzi doktor Kazimierz Wóycicki ze Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego
Powiedział on w PR 24, że naciski gospodarcze, jakie Zachód wywiera na Moskwę w związku z agresją przeciwko Ukrainie, mogą doprowadzić Rosję do bankructwa. Długi rosyjskich instytucji finansowych wynoszą około 600 miliardów dolarów, a rezerwy walutowe Rosji 400 miliardów. Dużą część tych rezerw rosyjski rząd wydał na obronę rubla. Ewentualne bankructwo Rosji byłoby dla niej katastrofą gospodarczą. Ekspert przypomniał, że agencje ratingowe oceniają wartość rosyjskiej gospodarki tylko nieco powyżej śmieciowej. Mówiąc o rosyjskich groźbach przerwania dostaw gazu, gość PR 24 zauważył, że na razie Ukraina nie ulega szantażowi. Doda, że przerwanie dostaw gazu na krótką metę zaszkodziłoby Kijowowi, ale na dłuższą metę Rosji, utrudniłoby bowiem eksport na Zachód.
Zdaniem Wóycickiego, prezydent Rosji Władimir Putin może w tej sytuacji wybrać politykę faktów dokonanych i dokonać inwazji Ukrainy. Może też jednak szukać rozwiązania politycznego, które pozwoliłoby mu wyjść z twarzą z sytuacji. Ekspert wyraził opinię, że Zachód będzie z uporem szukał takiego rozwiązania. Amerykanie wysłali jednak swe wojska do Polski i innych państw graniczących z Rosją, co, zdaniem Wóycickiego, stwarza nową sytuację. Gość PR 24 podkreślił, że żadne poważne państwo nie popiera Moskwy, która popada w izolację.
Doktor Wóycicki bardzo wysoko ocenił postawę władz w Kijowie w obecnej, bardzo trudnej sytuacji. Podkreślił, że państwo ukraińskie działa, przeprowadza reformy i stara się bronić przed agresją. Dodał, że część ludności ukraińskiej jest niepewna własnej tożsamości, na Ukrainie mieszkają też Rosjanie tęskniący za Związkiem Radzieckim. Ludzi tych stara się mobilizować Rosja, ale jest ich niewielu.

11:30

- Większość Ukraińców na wschodzie i w Odessie zamarła. Podobnie jak milicjanci. Bo nie widzą szans na zwycięstwo, gdy prze taka armada. W pamięci rodzinnej zachowują jeszcze rok 1919 (kiedy rząd tymczasowy uchwalił połączenie Ukrainy z Rosją), ofiarną śmierć studentów pod Krutami (gdzie w starciu z bolszewikami zginęło w 1918 r. około 300 obrońców stacji kolejowej w Krutach), a potem Wielki Głód, rok 1937 i Babi Jar - pisze publicysta Andrej Dynko na stronie niezależnego białoruskiego portalu "Nasza Niwa".
Jak argumentuje, narody Europy Wschodniej przyzwyczaiły się, że w takich sytuacjach należy się przyczaić i przeczekać, bo to jedyna szansa przetrwania.
- Tylko Polacy zdołali dokonać "cudu na Wisłą" i od tego czasu inaczej patrzą na świat - zauważa Dyńko.
Według niego "krwawe wydarzenia w Odessie 2 maja to tylko kropla w fali krwi, którą pewni działacze polityczni są gotowi - a nawet pragną - zalać wschodnią i centralną Europę i Kaukaz. Zmiana granic to tsunami krwi. Tylko cud nad Dnieprem mógłby je teraz powstrzymać"

11:00

Tylko ukraiński Piłsudski mógłby uratować Ukrainę po ostatnich wydarzeniach w Odessie, gdzie milicja wypuściła separatystów zatrzymanych po zamieszkach, w których zginęło ponad 40 osób - ocenił w poniedziałek redaktor naczelny "Naszej Niwy" Andrej Dyńko.
- Sytuację może uratować chyba tylko ukraiński (Oliver) Cromwell (wódz podczas angielskiej wojny domowej w XVII w.), albo ukraiński Piłsudski, który zacznie działać zgodnie z prawami stanu wojennego. Nie jest prawdopodobne, by mógł nim zostać (były szef dyplomacji Ukrainy Petro) Poroszenko - pisze Dyńko na stronie internetowej niezależnego tygodnika "Nasza Niwa".
Publicysta podkreśla, że Rosja powtarza w Odessie doniecki scenariusz - wysyła uzbrojonych, wyszkolonych dywersantów, którzy stają się rdzeniem separatystycznych oddziałów. A jednocześnie rozpala nienawiść w telewizji i internecie. "W ten sposób Ukraina jest doprowadzana do wojny domowej lub do zniknięcia jako państwo" - pisze.
- (Prezydent USA Barack) Obama, (kanclerz Niemiec Angela) Merkel, a nawet (b. doradca prezydenta USA Zbigniew) Brzeziński naiwnie spodziewają się, że drapieżnik zadowoli się Krymem. Później - że interwencja ograniczy się do Donbasu. Wszystko, co robi Zachód, było "too little and too late"; za mało i za późno - podkreśla Dyńko.
Dodaje, że Białoruś, która jest najbardziej zainteresowana w rozwoju wydarzeń na Ukrainie, ograniczyła się do paru nieśmiałych wypowiedzi, ale przy tym rozpowszechnia rosyjską propagandę w mediach.

10:35

Rosja szykuje prowokacje na 9 maja, a jej celem jest obalenie władz w Kijowie - mówił w wywiadzie dla ukraińskiej telewizji Ołeksandr Turczynow.

- Federacja Rosyjska prowadzi przeciwko naszemu krajowi wojnę. Toczy się zarówno na wschodzie, jak i na południu. O ile na wschodzie - bądźmy szczerzy - to się im udało, to w obwodzie odeskim odczuli oni realny opór ze strony patriotycznie nastawionych mieszkańców. I próba destabilizacji sytuacji () doprowadziła tam do strasznej tragedii, w której zginęli ludzie - powiedział niedzielę wieczorem w programie telewizyjnym.
Turczynow ostrzegł, że Rosjanie mogą przygotowywać kolejne prowokacje pod koniec tygodnia.
- Ich celem jest obalenie władz w Kijowie. Oczekujemy, że kolejne działania prowokacyjne mogą nastąpić 9 maja. Musimy być czujni we wszystkich regionach, gdzie mogą być dywersanci i prowokatorzy - podkreślił. - Musimy być gotowi do odparcia tej agresji - oświadczył pełniący prezydenta Ukrainy.

(5 kanał/x-news)

10:05

Francuskie media zastanawiają się nad pochodzeniem broni prorosyjskich rebeliantów we wschodniej Ukrainie. Gazety zauważają, że władze w Kijowie nie kontrolują sytuacji w tej części kraju.

Dziennik ”Le Parisien” podkreśla, że mimo informacji przekazywanych przez władze ukraińskie, główne miasta, w jakich znajdują się bastiony rebeliantów, są w rękach zdeterminowanych na wszystko prorosyjskich separatystów.

Część prasy pisze, że w ich szeregach znajdują się rosyjscy doradcy wojskowi, a uzbrojenie rebeliantów pochodzi z Rosji. Jednak ”Le Parisien”, w reportażu z oblężonych przez armię rządową miast pisze, iż najnowocześniejsza broń maszynowa została ukradziona z ukraińskich magazynów wojskowych. Część miałaby zostać nielegalnie kupiona od żołnierzy ukraińskich. Pieniądze miałyby pochodzić od biznesmenów z Ukrainy solidaryzujących się z separatystami.

Z kolei lewicowy dziennik ”Liberation” podkreśla, iż na Krymie zagarniętym w marcu przez Rosję, zauważono obecność kilkudziesięciu rosyjskich samolotów bojowych - bombowców i myśliwców. Świadczyć to ma o zamiarach Moskwy zbudowania w tym rejonie silnej bazy lotnictwa.

09:54

Na wschodzie Ukrainy zapanował chaos - ocenia niemiecki dziennik „Sueddeutsche Zeitung”. Gazeta ostrzega przed coraz bardziej prawdopodobnym podziałem kraju. Jak czytamy, wygląda na to, że zarówno separatyści jak i zwolennicy jedności kraju stracili kontrolę nad wydarzeniami na wschodzie Ukrainy. Ale im dłużej panuje tam chaos, tym mocniej kurczy się i tak ograniczone zaufanie tamtejszych mieszkańców do rządu w Kijowie. Wśród Ukraińców ze wschodu rośnie złość i niepewność. I coraz więcej ludzi zaczyna wierzyć w to, co wmawiano im od tygodni - że to junta w Kijowie pozwala strzelać do rodaków.

”Sueddeutsche Zeitung” dodaje, że na razie nie ma co prawda większości popierającej podział Ukrainy. Ale nawet jeśli ukraińskie wojska przywrócą spokój na wschodzie, to zdaniem tej gazety trudno będzie ponowie złączyć ze sobą dwa światy, które tak bardo się od siebie oddaliły.

09:45

Tylko 15 procent mieszkańców Krymu głosowało w referendum za przyłączeniem półwyspu do Rosji. Tak twierdzi portal "Ukraińska Prawda". Jak podaje portal, na stronie internetowej Rady do spraw rozwoju społeczeństwa obywatelskiego przy prezydencie Rosji pojawiła się informacja, że w marcowym referendum wzięło udział 30 procent mieszkańców Krymu. Połowa z nich głosowała za przyłączeniem do Rosji. Informację tę szybko usunięto ze strony.
Według oficjalnych rosyjskich danych, za wejściem Krymu w skład Rosji głosowało 97 procent uczestników referendum.

09:20

W nocy doszło do strzelaniny koło siedziby rady miejskiej w Doniecku - tak twierdzą tamtejsi prorosyjscy separatyści. Nie ma informacji o ewentualnych ofiarach. Według separatystów obok budynku rady słychać było wybuch, a następnie strzelaninę.
Służby prasowe samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej poinformowały też, że mer miasta Ołeksandr Łukianczenko zrezygnował ze stanowiska. Zdementowała to jednak rada miejska.

08:39

Rosja chce postawić kijowskie władze przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka . Skargę do sądu w Strasburgu przygotowuje Izba Społeczna Federacji Rosyjskiej. Moskwa twierdzi, że ukraińskie władze odpowiadają za „masowe morderstwa ludności cywilnej w Odessie i innych miastach Ukrainy”.
Dziennik "Izwiestia” pisze, że deputowani Izby Społecznej są oburzeni łamaniem praw człowieka na Ukrainie. Inicjatorem wniosku jest obrońca praw człowieka Gieorgij Fiodorow. „Izwiestia” donosi, że to nie jedyna inicjatywa w tej sprawie. Podobny wniosek przygotowują rosyjscy internauci. Pod dokumentem zamieszczonym w sieci podpisało się około 2 tysięcy osób, w tym mieszkańcy: Rosji, Niemiec, Włoch i Grecji.
Tymczasem część deputowanych Dumy Państwowej rozważa możliwość postawienia kijowskich władz przed Trybunałem Wojennym w Hadze . W opinii wiceprzewodniczącego komisji do spraw organizacji społecznych Michaiła Markiełowa, wydarzenia w południowo - wschodnich regionach Ukrainy świadczą o zbrodniczej działalności władz w Kijowie.

08:13

Drastycznie zaostrza się propagandowa retoryka w rosyjskich oficjalnych mediach. ”Z apelem o powstrzymanie wojny” zwraca się do liderów państw zachodnich na łamach rządowej ”Rossijskoj Gaziety” jedna z czytelniczek. Rządowy dziennik rosyjski pyta w tytule, przede wszystkim kanclerz Niemiec Angelę Merkel, ale i innych przywódców państw europejskich: ”Czy wam nie wstyd za wasze milczenie?”.  Gazeta pisze, że ojczyzną faszyzmu były Niemcy. Przytacza przykłady masowych zbrodni popełnianych przez hitlerowców i stara się porównać tamte wydarzenia do obecnej sytuacji na Ukrainie. Jednocześnie rządowy dziennik krytykuje zachodnich polityków za ignorowanie krwawych wydarzeń na kijowskim Majdanie. ”Rossijskaja Gazieta” zwraca się również z pytaniem do kanclerz Niemiec Angeli Merkel: czy wydarzenia w Odessie nie przypominają jej … faszystowskich zbrodni, gdy palono ludzi żywcem i dobijano rannych. ”W Odessie płonęli ludzie, tam gdzie Prawy Sektor krzewił europejskie wartości, a Barack Obama i europejscy przywódcy patrzyli na to w milczeniu i nie próbowali przerwać przelewu krwi” - cytuje list czytelniczki rządowy dziennik. Gazeta dodaje, że w Odessie doszło do ”masowego morderstwa”, a Unia Europejska, ONZ, USA, Niemcy, Francja i Polska milczą w tej sprawie. Czytelniczka kończy swój list apelem do światowych liderów, aby ocknęli się i powstrzymali wojnę, póki nie jest za późno.

07:40

- Sytuacja na Ukrainie jest coraz gorsza – uważa Marek Siwiec (Europa Plus, Twój Ruch). Eurodeputowany ocenia, że Zachód zachowuje się ”ślamazarnie”.  - Zachód powinien natychmiast przejść do trzeciej fazy sankcji. Agresja ze strony Rosji, choć ukrywana, jest coraz bardziej bezwzględna – mówił polityk w TVN24.

Podkreślił, że sankcji w UE się nie wprowadza, bo nie wszyscy się zgadzają. Jak dodał, trzeba ich przekonywać, że jeśli będzie wysiłku ze strony UE przed wyborami, nie będzie wyborów na Ukrainie, to sprawa jest przesądzona. Jeśli na przykład do głosowania nie dojdzie w niektórych rejonach, to punkt dla Putina - mówił Siwiec.

Polityk dodał, że Janusz Palikot zgłosi wniosek o zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Ocenił, że premier "oszukał" opozycję, bo w jego ocenie miał konsultować z nią działania w sprawie Ukrainy. Stwierdził, że Donald Tusk chce wygrać wybory "strasząc Polaków", zapewniając, że jest jedynym gwarantem bezpieczeństwa.

Marek Siwiec uważa, że wszystkie siły polityczne w Polsce muszą wspólnie zdefiniować kanony racji stanu względem tego, co się dzieje na Ukrainie, bo jeśli nie, to będziemy "rozgrywani zewnętrznie i wewnętrznie".

(TVN24/x-news)

07:08

Życie w Słowiańsku wygląda w miarę normalnie, ale na ulicach są uzbrojeni bojówkarze. Tak twierdzi redaktor "Ukraińskiego Żurnała" Piotr Andrusieczko, który spędził w Słowiańsku dwa tygodnie.
Dziennikarz powiedział Jedynce, że życie w mieście biegnie swoim rytmem. Po mieście chodzą jednak uzbrojeni, prorosyjscy bojówkarze, a na ulicach stoją ich transportery opancerzone. Na drogach wylotowych z miasta ustawiono barykady z uzbrojonymi ludźmi.
Andrusieczko powiedział, że część mieszkańców Słowiańska popiera bojówkarzy. Nie wiadomo jednak, jak duża jest ta grupa. Zdaniem dziennikarza, większość mieszkańców zachowuje bierną postawę. Ci, którzy są za pozostaniem Słowiańska w granicach Ukrainy, boją się głośno wyrażać swoje poglądy.
Zdaniem Piotra Andrusieczki, tragiczne wydarzenia w Odessie mogą być wykorzystane dla stworzenia obrazu Ukrainy jako państwa rządzonego przez faszystów. Taki obraz prezentują prorosyjskie media i, zdaniem Andrusieczki, wielu mieszkańców wschodniej Ukrainy w to uwierzyło. Przed trzema dniami w starciach w Odessie zginęły 42 osoby.

06:44

Milicja w Odessie zwolniła w niedzielę kilkudziesięciu prorosyjskich bojówkarzy, zatrzymanych po piątkowych zamieszkach.

Szef MSW Arsen Awakow  wieczorem skrytykował taką decyzję. Stwierdził, że należało przewieźć zatrzymanych wcześniej do aresztów do innego miasta. Awakow dodał, że znajduje się obecnie w obozie polowym pod Słowiańskiem i akcja antyterrorystyczna trwa.

Demonstracja
Demonstracja separatystów w Odessie. Domagali się zwolnienia zatrzymanych prorosyjskich manifestantów, fot. PAP/EPA/ALEXEY FURMAN

06:35

W Odessie odbyła się wieczorem w niedzielę proeuropejska manifestacja.

PAP/EPA/ALEXEY
PAP/EPA/ALEXEY FURMAN

06:25

Prorosyjscy separatyści na Ukrainie zatrzymali kolejnych zakładników. To m.in. przedstawiciele lokalnych władz. W obwodzie donieckim zatrzymano trzech deputowanych do lokalnych rad i dwóch działaczy związkowych. Jeden z nich zdołał uciec. Pozostałych bojówkarze przewieźli do okupowanego budynku rady obwodowej w Doniecku.

W Kramatorsku wzięto jako zakładnika dyrektora zakładu komunikacji miejskiej. Według tamtejszych mediów, bojówkarze chcieli go wymienić na … worki z piaskiem, potrzebne do umacniania zajętych budynków. Pracownicy komunikacji dostarczyli kilkadziesiąt takich worków, ale dyrektor nie został uwolniony.

06:20

Jak podaje portal "Ukraińska Prawda", bojówkarze blokujący drogi w obwodzie donieckim otrzymali nową broń: granatniki, karabiny maszynowe i automaty.

06:15

Prezydent Rosji Władimir Putin i rotacyjny przewodniczący OBWE, prezydent Szwajcarii Didier Burkhalter mają w środę omówić w Moskwie koncepcje "okrągłych stołów", pod egidą OBWE, w sprawie Ukrainy. Poinformowała o tym w niedzielę kanclerz Niemiec Angela Merkel po rozmowie telefonicznej z rosyjskim prezydentem.
Kreml ogłosił, że Burkhalter uda się 7 maja do Moskwy, aby postarać się "załagodzić napięcia na Ukrainie".
W czasie rozmów Burkhaltera i Putina "ma być omawiane przede wszystkim zorganizowanie okrągłych stołów, pod patronatem OBWE, które mają ułatwić dialog narodowy przed wyborami prezydenckimi", zaplanowanymi na Ukrainie na 25 maja - przekazała rzeczniczka niemieckiej kanclerz Christiane Wirtz.
Wcześniej szef dyplomacji Niemiec Frank-Walter Steinmeier opowiedział się za zwołaniem w Genewie drugiej międzynarodowej konferencji w sprawie rozwiązania kryzysu ukraińskiego.

PAP/IAR/agkm/asop

''

Zobacz także

Zobacz także

X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem