Gazeta podaje przykład prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego, który wśród samorządowców, których oświadczenia majątkowe sprawdziła, miał najwyższe dochody. Zarobił niemal 440 tys. zł, z czego tylko 158 tys. w urzędzie miasta. Pozostałe dochody pochodziły z dwóch uczelni, na których wykłada.
Drugie miejsce pod względem dochodów przypadło Tadeuszowi Truskolaskiemu, prezydentowi Białegostoku. Jego łączne wynagrodzenie wyniosło 264 tys. zł, z czego 158 tys. zł zarobił w urzędzie miejskim, a 106 tys. zł na uniwersytecie.
Trzecią pozycję zajęła prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz. W ubiegłym roku zarobiła 262 tys. zł, z czego 160 tys. zł w urzędzie miasta, a 74 tys. zł za wykłady na Uniwersytecie Warszawskim.
"Rzeczpospolita” pisze, że poza uczelniami włodarze dużych miast czerpią dodatkowe dochody ze spółek prawa handlowego. Prezydent Szczecina Piotr Krzystek zasiada w zarządzie morskich portów Szczecin i Świnoujście. W ubiegłym roku z tego tytułu zarobił 68,5 tys. zł. Rok wcześniej – 143 tys. zł
Prezydent Poznania Ryszard Grobelny od 23 lat jest przedstawicielem miasta w spółce Międzynarodowe Targi Poznańskie. Z tego tytułu w 2013 roku zarobił niemal 44 tys. zł. Natomiast prezydent Katowic Piotr Uszok od sześciu lat zasiada w radzie nadzorczej Tramwajów Śląskich, za co dostał w ub. 40 tys. zł.
pp