WOJNA NA UKRAINIE - serwis specjalny >>>
Zadaniem misji jest patrolowanie linii rozdzielającej obie strony konfliktu - wyjaśnił na konferencji prasowej w Kijowie rzecznik ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO), Andrij Łysenko.
- Misja monitoringowa przystąpiła dziś do pracy. Każda grupa składa się z sześciu wojskowych ze strony Rosji i sześciu ze strony Ukrainy oraz trzech-czterech przedstawicieli OBWE. Patrole wyruszyły już w teren - powiedział.
Według Łysenki Ukraina chce, by obserwatorzy odnotowywali przypadki naruszania rozejmu w obwodzie donieckim i ługańskim, gdzie od kwietnia do września trwały zacięte walki ukraińskich sił rządowych z separatystami i wspierającymi rebeliantów wojskami rosyjskimi. Wspólne raporty z działalności misji mają być przekazywane do kwatery głównej OBWE i rządom Ukrainy i Rosji - przekazał rzecznik RBNiO.
Porozumienie w Mińsku
Misja monitorująca zawieszenie broni to efekt memorandum z 19 września, podpisanego przez uczestników grupy kontaktowej Ukraina-Rosja-OBWE w stolicy Białorusi, Mińsku.
Porozumienie to przewiduje m.in. wstrzymanie walk oraz utworzenie zdemilitaryzowanej strefy buforowej na wschodzie Ukrainy. Zadecydowano w nim także o zatrzymaniu się sił wojskowych obu stron na linii według stanu z 18 września. Memorandum przewiduje zakaz użycia jakiejkolwiek broni oraz prowadzenia działań ofensywnych.
Uzgodniono, że w ciągu doby od momentu przyjęcia memorandum broń kalibru 100 mm i więcej zostanie wycofana na odległość co najmniej 15 km z obu stron. Systemy artyleryjskie takiego kalibru miały zostać wycofane na maksymalną odległość swego rażenia. Punkt ten dotychczas nie został zrealizowany. Wprowadzono ponadto zakaz rozmieszczania broni ciężkiej i sprzętu wojskowego w rejonach zamieszkanych.
Od momentu podpisania memorandum uzgodniono zakaz lotów samolotów wojskowych oraz zagranicznych samolotów bezzałogowych z wyjątkiem sprzętu OBWE. Z terytorium Ukrainy miały też zostać wycofane wszelkie zagraniczne formacje zbrojne, sprzęt wojskowy, a także najemnicy. Doniesienia ukraińskich władz wskazują, że wymogów tych również nie spełniono.
PAP/agkm
