Sklep-widmo Dino straszy w Warszawie. Zajrzałem do środka

Choć sieć Dino Polska ma już dwa otwarte sklepy na terenie Warszawy, to najsłynniejszy jest ten, który wciąż czeka na otwarcie. Choć pierwszych klientów miał przyjąć już w styczniu 2026 roku, to nadal jest zamknięty. Odwiedziłem sklep-widmo sieci Dino. 

Andrzej Mandel

Andrzej Mandel

2026-05-20, 05:55

Sklep-widmo Dino straszy w Warszawie. Zajrzałem do środka
Sklep Dino przy ulicy Sytej w warszawskiej dzielnicy Wilanów . Foto: Andrzej Mandel

Najważniejsze informacje w skrócie: 

  • Słynny wilanowski sklep sieci Dino nadal nie przyjmuje klientów. Pierwotnie mówiono o otwarciu placówki przy ulicy Sytej w Warszawie w styczniu 2026 roku
  • Sklep jest gotowy na przyjęcie towaru. W środku widać półki i kasy, gotowy jest też automat do przyjmowania butelek z kaucją
  • Powody braku otwarcia sklepu nie są oficjalnie znane. Nieoficjalnie przyczyną może być brak chętnych do pracy

Dino-widmo w Warszawie

Jeden z warszawskich sklepów Dino (sieć ma już dwa w prawobrzeżnej części miasta) stał się słynny zanim jeszcze w ogóle powstał. Głównym powodem tej sławy jest fakt, że formalnie znajduje się w dzielnicy Wilanów. Modna obecnie dzielnica uważana jest za enklawę klasy średniej i wyższej – ludzi, którzy nie przyznają się do zakupów w Dino.

Sklep przy skrzyżowaniu ulic Sytej i Jarej powstał szybko. Budowę zakończono jeszcze w 2025 roku, a pierwszych klientów (jak mówiono nieoficjalnie) miał przyjąć już w styczniu. Termin ten nie został jednak dotrzymany. Tymczasem, jak sprawdziłem, sklep jest gotowy. 

Dino przy ulicy Sytej. Wyraźnie widać, że parking znalazł już chętnych Dino przy ulicy Sytej. Wyraźnie widać, że parking znalazł już chętnych

Pierwsze, co uderza na widok sklepu Dino na Wilanowie, to już częściowo zapełniony parking. Okoliczni mieszkańcy (lub pracownicy pobliskich firm) dzięki temu, że sklep nadal nie działa dostali darmowe i wygodne miejsca do parkowania, w dodatku dozorowane kamerami monitoringu Dino. 

Architektura sklepu jest taka, jak w całej Polsce. Prześmiewcy twierdzą, że placówki Dino wyglądają jak przemysłowe kurniki. Ale przede wszystkim jest to architektura do bólu pragmatyczna, racjonalna i podporządkowana funkcji zarabiania najniższym możliwym kosztem. 

Puste półki i martwe kasy

Na drzwiach sklepu wiszą ogłoszenia, w których Dino zachęca do pracy w placówce. Obiecuje w nich umowę o pracę (także dla osób z niepełnosprawnościami) i pakiet Medicover. Za ogłoszeniami widać, że placówce brakuje już tylko towaru i pracowników.

Oferta pracy dla osób z niepełnosprawnościami w Dino przy ul. Sytej w Warszawie Oferta pracy dla osób z niepełnosprawnościami w Dino przy ul. Sytej w Warszawie

Przez szybę można zobaczyć puste półki czekające na to, by ktoś je zapełnił produktami. W gotowości, choć martwe bez zasilania, czekają także kasy. Za nimi majaczą odłączone od prądu chłodziarki i zamrażarki. A wszystko razem z wolna pokrywa się kurzem.

Puste półki i kasa w sklepie Dino na warszawskim Wilanowie Puste półki i kasa w sklepie Dino na warszawskim Wilanowie

Kasy i puste lodówki w głębi w sklepie Dino przy ulicy Sytej na warszawskim Wilanowie Kasy i puste lodówki w głębi w sklepie Dino przy ulicy Sytej na warszawskim Wilanowie

Z boku sklepu czeka przygotowany dla klientów automat na opakowania z kaucją. Choć wyraźnie gotów na przyjęcie pustych opakowań, to jednak jest wyłączony i wyglądający trochę nie na miejscu bez ogonka chętnych do oddania butelek przed nim.

Automat na opakowania z kaucją przy Dino na ulicy Sytej w Warszawie. Automat na opakowania z kaucją przy Dino na ulicy Sytej w Warszawie.

Przedstawiciele związków zawodowych działających w Dino podali w ostatnich dniach informację o tym, że do 30 sklepów tej sieci jest gotowych, ale nie zostało otwartych z powodu braku chętnych do pracy. Placówka na Zawadach, części warszawskiego Wilanowa, może być tego dowodem. 

Czytaj także: 

Źródło: PolskieRadio24.pl

Polecane

Wróć do strony głównej