Meksyk: jest pewność, że zaginieni studenci nie żyją
Zaginieni od ponad czterech miesięcy 42 studenci nie żyją. - Dowody jednoznacznie świadczą o tym, że zostali oni porwani, zabici, a ich zwłoki spalono - poinformował Prokurator Generalny Meksyku Jesus Murillo Karam.
2015-01-28, 11:09
Posłuchaj
W czasie konferencji prasowej prokurator mówił, że cztery z 99 osób dotychczas zatrzymanych w sprawie przyznały się do udziału w zabójstwie. 36 podejrzanych zeznało, że uczestniczyli w porwaniu studentów. Powodem popełnienia zbrodni miał być związek zamordowanych z grupą przestępczą Los Rojos. Mordercy są związani z konkurencyjną grupą, kartelem Guerreros Unidos.
<<<Meksyk: odnaleziono masowy grób. Szczątki zaginionych studentów?>>>
<<<Meksyk: tajemnicze zaginięcie kilkudziesięciu studentów>>>
- Solidaryzujemy się, tak jak od pierwszych dni po zaginięciu, z bólem rodzin studentów i dołożymy wszelkich starań, by wymierzyć sprawiedliwość - mówił Jesus Murillo Karam.
Głos w sprawie zabrał też prezydent Meksyku, Enrique Pena Nieto, który zapewnił, że państwo wymierzy karę winnym zbrodni.
REKLAMA
RUPTLY/x-news
Krewni zamordowanych mają poważne wątpliwości, co do rezultatów śledztwa i nadal poszukują swych najbliższych. Oskarżają władze o próbę zakończenia dochodzenia z powodu zbliżających się wyborów. Rodzice podkreślają, że nie ma dowodów, które potwierdzałyby, że ich dzieci zostały zabite.
- Nie wierzymy w to, co mówią - powiedziała na konferencji prasowej Carmen Cruz, matka 19-letniego zaginionego studenta Jorge Cruza. Adwokat rodzin Vidulfo Rosales poinformował, że na początku lutego uda się do Genewy, by złożyć skargę w ONZ.
W związku ze śmiercią studentów zatrzymano 99 osób, w tym byłego burmistrza Iguali Jose Luisa Abarcę i jego żonę.
REKLAMA
Rodzice studentów odrzucili oficjalną wersję rządu i domagają się identyfikacji znalezionych zwłok.
pp/IAR/PAP
REKLAMA