Włoscy gangsterzy masowo kradną orzeszki. Luksusowy towar
Gangsterzy we Włoszech znaleźli nową żyłę złota. Na ich celowniku znalazły się teraz orzeszki piniowe - nieodzowny składnik wielu dań we włoskiej kuchni - m.in. pesto.
2015-02-02, 13:53
Ten ważny składnik włoskiej kuchni osiągnął tak wysokie ceny, że powstały gangi specjalizujące się w jego kradzieżach. Z hurtowni w Ligurii skradziono 7 ton orzeszków o wartości rynkowej 400 tysięcy euro. Ofiarami złodziei padli także inni producenci i hurtownicy w tym regionie, słynącym z sosu pesto po genueńsku. W Perugii karabinierzy zatrzymali mężczyznę, który ukradł w sklepie 30 torebek orzeszków piniowych za 200 euro. Cała seria takich przypadków, zanotowanych w różnych punktach kraju, skłoniła policję do postawienia tezy, że zajmują się tym nowe wyspecjalizowane grupy przestępców
Drobne orzeszki stały się niemal towarem luksusowym - cena za kilogram sięga 100 euro, za niewielkie opakowanie trzeba zapłacić prawie 10 euro. W niektórych włoskich supermarketach, szczególnie dotkniętych tą najnowszą falą kradzieży, niewielkie torebki z orzeszkami wyposażono w dodatkowe zabezpieczenia przed złodziejami; takie, jakie stosuje się w przypadku szampana, kawioru i drogich win. Na kradziony towar nie brakuje chętnych na czarnym rynku. Sprzedawany jest na targach, trafia też do małych sklepów.
Przyczyną gwałtownego wzrostu cen są coraz mniejsze zbiory pinoli z powodu pasożyta trawiącego drzewa iglaste w basenie Morza Środziemnego oraz zeszłoroczna wyjątkowo kapryśna aura, w wyniku której nie dojrzały szyszki z cennymi orzeszkami. W rezultacie cała ich produkcja spadła o połowę.
PAP/fc
REKLAMA
REKLAMA