more_horiz
Wiadomości

Substancja ropopochodna wyciekła do Wisły koło Oświęcimia

Ostatnia aktualizacja: 14.05.2015 10:52
Zanieczyszczenia rozciągają się na długości siedmiu kilometrów. Ratownicy ustawili zapory.
Audio
  • Kapitan Sebastian Woźniak z małopolskiej straży pożarnej o zanieczyszczeniu Wisły/IAR
Strażacy próbują zapobiec rozprzestrzenianiu się zanieczyszczenia
Strażacy próbują zapobiec rozprzestrzenianiu się zanieczyszczeniaFoto: PAP/Jacek Bednarczyk

Na razie nie wiadomo, co wpłynęło do Wisły. - Z całą pewnością to jakaś substancja ropopochodna. Podejrzewamy, że do rzeki mogła się dostać przez kanał burzowy z jednego z zakładów w Oświęcimiu. Zanieczyszczenia rozciągają się na długości kilku kilometrów, do Przeciszowa" - poinformował rzecznik oświęcimskich strażaków Zbigniew Jekiełek.

Ratownicy ustawili zapory wyłapujące substancję ropopochodną w dwóch miejscach: przy wylocie kanału burzowego oraz przed czołem plamy spływającej w dół rzeki. - W akcji uczestniczy ponad 30 strażaków. Trudno ocenić, ile ona potrwa. Może to być nawet kilka tygodni, jeśli w kolektorze nagromadziła się substancja ropopochodna. Zapory będą ustawione, dopóki wypływały będą zanieczyszczenia - wyjaśnił Jekiełek.

Sprawę bada oświęcimska policja.

PAP/IAR/iz

Zobacz także

Zobacz także