RPO: opłata za wymianę prawa jazdy w niektórych przypadkach może być niekonstytucyjna
Niekonstytucyjne jest pobieranie od kierowcy opłaty za obowiązkową wymianę prawa jazdy, jeśli powodem tej wymiany jest zmiana nazwy ulicy, przy której mieszka posiadacz wymienianego dokumentu - uważa Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. Sprawą zajmie się TK.
2015-11-28, 10:35
Wniosek RPO, w którym zaskarżony został przepis ustawy o kierujących pojazdami umożliwiający pobieranie takich opłat, trafił ostatnio do Trybunału Konstytucyjnego.
Zgodnie z tym przepisem po zmianie danych, np. adresu zamieszkania, posiadacz prawa jazdy ma obowiązek zawiadomić właściwego starostę o tej zmianie, zaś starosta wydać "za opłatą" nowy dokument pod warunkiem zwrotu dokumentu wymagającego zmiany danych. Zgodnie z rozporządzeniem z 2013 r. opłata za wydanie prawa jazdy wynosi 100 zł.
"Pułapka dla kierowców"
Według RPO przepis może być niekonstytucyjny, gdyż - jak zwrócił uwagę - zmiana adresu nie zawsze wynika z okoliczności wywołanych działaniem posiadacza dokumentu, czyli na przykład ze zmiany miejsca zamieszkania. Może być także spowodowana decyzją rady miasta lub gminy o zmianie nazwy ulicy. Dlatego - skazał RPO - "decyzje organów władzy publicznej, które zapadły bez udziału samych zainteresowanych, nie powinny powodować powstania po stronie obywateli negatywnych konsekwencji finansowych".
- Kwestionowana regulacja tworzy zatem swoistą pułapkę dla kierowców, bowiem zmusza ich do wniesienia opłat z tytułu wymiany dokumentu prawa jazdy, spowodowanej zmianą danych adresowych, pomimo że zmiana ta wynika z okoliczności leżących w całości poza sferą woli kierowców, jest bowiem wyłącznie następstwem działań normodawczych organów władzy publicznej - wskazał RPO w uzasadnieniu wniosku.
REKLAMA
Wprawdzie - zastrzegł - w przypadku, gdy zmiana adresu spowodowana jest zmianami administracyjnymi, rada powiatu może w drodze uchwały zmniejszyć opłatę lub zwolnić od jej uiszczenia. - Podjęcie uchwały zwalniającej kierowców z przedmiotowej opłaty jest jednak fakultatywne, co oznacza, że organy samorządu powiatowego nie mają obowiązku wydania aktu prawa miejscowego przyznającego kierowcom tego rodzaju ulgę - dodał Bodnar.
- W ocenie RPO przepis nie odpowiada standardom wynikającym z konstytucyjnej zasady ochrony zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa - zaznaczono w związku z tym we wniosku.
Sprawa została już zarejestrowana w Trybunale, obecnie - przed wyznaczeniem terminu - stanowiska do niej będą musiały przedstawić uprawnione organy.
PAP, bk
REKLAMA
REKLAMA