Trwa koszmar mieszkańców części wschodniego wybrzeża USA

Huragan Matthew pozostawił po sobie ogromne powodzie, przez które wciąż zwiększa się bilans ofiar śmiertelnych. Według ostatnich danych, Matthew w USA zabił już co najmniej 30 osób.

2016-10-12, 07:07

Trwa koszmar mieszkańców części wschodniego wybrzeża USA
. Foto: PAP/EPA/CAITLIN PENNA

Posłuchaj

USA: huragan pozostawił po sobie ogromne powodzie. Relacja Jana Pachlowskiego (IAR)
+
Dodaj do playlisty

17 ofiar jest w Karolinie Północnej, która zmaga się z ogromnymi powodziami. Rzeki wylały również w Wirginii i Maryland. W większości mają przekroczony poziom alarmowy wody i zagrażają wystąpieniem z koryt w kolejnych miastach tego regionu Stanów Zjednoczonych.



Tysiące ludzi zdecydowały się pozostać w swoich domach, aby ratować dobytek. Żywioł jednak zagrażał ich życiu i za pomocą łodzi, a także helikopterów, musieli zostać ewakuowani.

W kilku powiatach, władze nakazały obowiązkowe opuszczenie domów, około 200 tysięcy gospodarstw oraz biznesów wciąż pozbawionych jest dopływu energii elektrycznej.

REKLAMA

Setki kilometrów lokalnych dróg jest nieprzejezdnych.

Stan wyjątkowy

Prezydent USA Barack Obama ogłosił we wtorek, że po przejściu huraganu Matthew w ubiegłym tygodniu Karolina Południowa będzie od wtorku objęta stanem klęski żywiołowej. Pozwoli to na skierowanie dodatkowych środków z budżetu federalnego na usuwanie zniszczeń.

Zasilą one fundusze przeznaczone na ten cel przez lokalne władz oraz organizacje pozarządowe w hrabstwach Beaufort, Berkeley, Charleston, Colleton, Darlington, Dillon, Dorchester, Florence, Georgetown, Horry, Jasper, Marion oraz Williamsburg – czytamy w komunikacie Białego Domu.

Wcześniej w niektórych stanach m.in. w Karolinie Północnej, na Florydzie oraz w Georgii.


US CBS/x-news

REKLAMA

Wstrzymane deportacje

Stany Zjednoczone wstrzymują czasowo deportacje nielegalnych imigrantów z Haiti ze swego terytorium w związku ze skutkami huraganu Matthew, który spowodował na Haiti śmierć 1000 osób – oświadczył we wtorek minister bezpieczeństwa narodowego USA Jeh Johnson.

Miały być one wznowione od października. We wrześniu br. departament bezpieczeństwa narodowego USA zapowiedział bowiem wznowienie deportacji nielegalnych imigrantów z Haiti, które były zawieszone od 2010 r., gdy na wyspie doszło do tragicznego w skutkach trzęsienia ziemi.

- Musimy stawić czoła tej sytuacji, zająć się nią i okazać solidarność wobec położenia, w jakim znaleźli się Haitańczycy po przejściu huraganu – powiedział Johnson we wtorek. Zapowiedział zarazem, że deportacje zostaną wznowione, gdy tylko sytuacja ulegnie poprawie. Nie wyznaczył przy tym żadnych ram czasowych – jak zaznacza Reuters.



Ocenia się, że ok. 1,4 mln ludzi na Haiti wymaga natychmiastowej pomocy organizacji humanitarnych po przejściu huraganu. Tysiące Haitańczyków opuściło wyspę. Wielu z nich przybywa do Meksyku. Są odsyłani do obozu dla uchodźców w mieście Tijuana nad Zatoką Kalifornijską. Każdego dnia granicę Meksyku przekracza ok. 300 uchodźców z Haiti.

REKLAMA

IAR,PAP,kh


Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej