W czwartek "Rzeczpospolita" napisała, że szefa BOR gen. Andrzeja Pawlikowskiego "odsunięto po cichu od pełnienia funkcji". "Od 1 stycznia nie przychodzi do pracy, choć oficjalnie nie jest ani na urlopie, ani na L4" - czytamy w dzienniku.
Mariusz Błaszczak podkreślił, że takich "dywagacji" nie należy traktować poważnie. Jak mówił, szef BOR jest chory i to jest powodem jego nieobecności.
Dopytywany, czy są przewidywane dymisje w BOR, minister odpowiedział: "Nikt z nas nie jest przywiązany do swojego stanowiska, ale dziś mogę powiedzieć, że szef BOR jest po prostu chory".
mr