Śledczy są przekonani, że podejżany utrzymywał kontakt z dżihadystami podczas swego pobytu w Niemczech. Mężczyzna przybył do Niemiec przez Turcję w ubiegłym roku.
Zatrzymany ma stawić się przed sądem, który ewentualnie zatwierdzi nakaz aresztowania wydany przez prokuratorów, co pozwoli pozostawić go w areszcie na dłużej niż 24 godziny. Jak podkreślają niemieccy śledczy, do tej pory prokuratura nie ma jeszcze dowodów na to, że podejrzany brał udział w ataku na autobus wiozący piłkarzy Borussii Dortmund.
Według prokuratury, zatrzymany, w ramach działalności tak zwanego Państwa Islamskiego, prowadził jednostkę dziesięciu komandosów, która zajmowała się porwaniami, przemytem, wymuszeniami i zabójstwami.
DE RTL TV/x-news
Dwa dni temu w Dortmundzie, w pobliżu autokaru wiozącego na stadion piłkarzy Borussii, eksplodowały trzy ładunki wybuchowe. Ranny w rękę został hiszpański obrońca Marc Bartra, który trafił do szpitala.
zi