PiS zbojkotowało uroczystość w PE. "Merkel ma krew na rękach"

Europosłowie Prawa i Sprawiedliwości zbojkotowali uroczystość wręczenia Europejskich Orderów Zasługi w Parlamencie Europejskim w Strasburgu, w trakcie której nagrodzono m.in. Lecha Wałęsę i Jerzego Buzka. Powodem była obecność w gronie laureatów byłej kanclerz Niemiec Angeli Merkel.

2026-05-19, 16:35

PiS zbojkotowało uroczystość w PE. "Merkel ma krew na rękach"
Lech Wałęsa i Angela Merkel. Foto: PAP/EPA/RONALD WITTEK

Merkel z nagrodą w PE. PiS zbojkotowało uroczystość

Uroczystość odbyła się podczas sesji Parlamentu Europejskiego w Strasburgu. Na sali obecni byli europosłowie z różnych frakcji politycznych. Gdy Jerzy Buzek i Lech Wałęsa odbierali wyróżnienia, większość uczestników nagrodziła ich długimi brawami. Zabrakło jednak polityków PiS.

Nieobecność części polskiej delegacji wywołała polityczne emocje. Andrzej Halicki z Koalicji Obywatelskiej, szef polskiej delegacji w Europejskiej Partii Ludowej, ostro skrytykował zachowanie europosłów Prawa i Sprawiedliwości.

- W tym dniu, który mógł być tak miły, chciałbym powiedzieć: żałosne, po ludzku żałosne jest to, że mamy polską delegację, która w czasie, kiedy ta owacja na sali ma miejsce, nie tylko bojkotuje ten moment, ale jeszcze organizuje pikietę i nie może się pogodzić z faktem, że Polacy są nagradzani. Smutne to, żałosne. Z tego powodu nam przykro - powiedział Halicki.

Bielan: Merkel ma krew na rękach

Decyzję o bojkocie tłumaczył Adam Bielan, szef polskiej delegacji PiS w grupie Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Według niego kluczowym powodem była nagroda przyznana Angeli Merkel.

- My bojkotowaliśmy osobę, która ma krew na rękach. Angela Merkel ma krew na rękach setek tysięcy ludzi, którzy zginęli w wojnie na Ukrainie. Gdyby nie polityka Angeli Merkel, gdyby nie istniały Nord Stream 1 i Nord Stream 2, Putin zapewne nie najechałby Ukrainy - powiedział Bielan. Polityk PiS dodał, że jego ugrupowanie nie zamierza "świętować osoby, która ma na swoim sumieniu setki tysięcy istnień".

Merkel o Ukrainie i relacjach z Putinem

Angela Merkel od początku rosyjskiej inwazji wielokrotnie zabierała głos w sprawie wojny w Ukrainie. Była kanclerz popiera europejskie wsparcie militarne i finansowe dla Kijowa, ale jednocześnie podkreśla konieczność utrzymywania kanałów komunikacji z Władimirem Putinem.

Jej zdaniem Europa oddała inicjatywę Stanom Zjednoczonym i administracji Donalda Trumpa, przez co ma dziś mniejszy wpływ na przebieg konfliktu.

- Dyplomacja była ważna nawet podczas zimnej wojny - przypomniała Merkel.

Europejskie Ordery Zasługi otrzymało w tym roku 20 osób. Wśród wyróżnionych znaleźli się również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, ukraińska prawniczka walcząca o prawa człowieka, były szef unijnej dyplomacji i były sekretarz generalny NATO, były prezydent Finlandii oraz była prezydent Irlandii.

Nagrodzono także założyciela organizacji World Central Kitchen, mistrza koszykówki oraz Bono, lidera zespołu U2.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/Beata Płomecka

Polecane

Wróć do strony głównej