Katarzyna Strama ze stacji narciarskiej Nosal podkreśla, że dzień i noc na stoku pracuje kilkanaście armatek śnieżnych.
Ruszył już również wyciąg narciarski w Murzasihlu pod Zakopanem. Kolejne stacje narciarskie zapewniają, że lada dzień także uruchomią pierwsze trasy narciarskie.
Jedynie w rejonie Kasprowego Wierchu nadal jest stanowczo za mało śniegu do jazdy na nartach.
Pokrywa śnieżna w tej części Tatr wynosi metr, tymczasem dla bezpieczniej jazdy na Kasprowym Wierchu potrzeba minimum dwa razy tyle. Dlatego koleje krzesełkowe w kotłach Gąsienicowym i Goryczkowym czekają na spore opady śniegu.