Osoby te same zwróciły sie o pomoc. Na osiedlu mieszka około stu osób. Do ich domów nie sposób dostać się bez łódki - tłumaczy starszy kapitan Jacek Starczewski ze Straży Pożarnej.
Sytuację na Wiśle z niepokojem obserwują mieszkańcy osiedla Borowiczki, których domy na razie nie zostały zalane. Oferują pomoc sąsiadom, którcy domy zostały podtopione.
Strażacy cały czas są w pogotowiu, by ewakuować kolejne rodziny. Do dyspozycji są łodzie saperskie. Mieszkańcy zalanych domów nie chcą na razie opuszczać domów. Strażacy łodziami dowożą zakupy i dzieci do szkół.
kg,Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)