more_horiz
Wiadomości

Andrzej Duda: z bólem przyjąłem wiadomość o śmierci polskich turystów

Ostatnia aktualizacja: 24.07.2018 15:53
- Z bólem przyjąłem wiadomość o śmierci polskich turystów w Grecji i tragedii osamotnionego ojca; ambasador RP w Atenach zapewniła mnie, że inni polscy turyści są bezpieczni - napisał we wtorek na Twitterze prezydent Andrzej Duda.
Audio
  • Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdza śmierć dwojga turystów z Polski (IAR)
Wpis prezydenta na Twitterze
Wpis prezydenta na TwitterzeFoto: Andrzej Duda/Twitter

Na skutek pożarów w pobliżu Aten co najmniej 60 osób zginęło, a 156 zostało rannych. Wśród ofiar śmiertelnych znalazło się dwoje Polaków - podał wiceprezes biura Grecos Janusz Śmigielski. Matka i syn wyjechali do Mati w Grecji z tym biurem podróży.

"Z bólem przyjąłem wiadomość o śmierci polskich turystów w Grecji i tragedii osamotnionego Ojca. RiP" - napisał na Twitterze Andrzej Duda.


"Ambasador RP w Atenach zapewniła mnie przed chwilą, że inni polscy turyści są bezpieczni. Ze wszystkimi jest kontakt i wiatr się zmniejszył, co ułatwia akcję gaśniczą i ratunkową" - dodał prezydent. 

Jak wynika z relacji Janusza Śmigielskiego, wiceprezesa biura podróży, które organizowało wyjazd Polaków, w poniedziałek wieczorem, gdy do hotelu w miejscowości Mati, w którym przybywali turyści zbliżał się pożar, podjęto decyzję o ewakuacji obiektu. Dwoje turystów z Polski, znalazło się w dziesięcioosobowej łodzi, razem z ośmioma osobami innych narodowości. Z informacji, które potwierdzono wynika, że łódź odpłynęła od brzegu i zatonęła. Wszystkie osoby znajdujące się na łodzi poniosły śmierć. 

Najbliższa rodzina ofiar - mąż kobiety i ich drugie dziecko, którzy również byli w Grecji, została objęta przez biuro opieką.  - Zapewniamy im pomoc psychologiczną. Oczekujemy na przyjazd do Grecji członków ich rodziny - poinformował przedstawiciel MSZ.

Pożary w Grecji

Ministerstwo Spraw Zagranicznych na Twitterze apeluje, by Polacy przebywający w Grecji zachowali szczególną ostrożność, śledzili informacje lokalnych służb i stosowali się do poleceń służb porządkowych. 

z 

tjak

Zobacz także

Zobacz także