Na taśmie jest podobno nagrane, co działo się po wejściu publicysty do saudyjskiego konsulatu w Stambule. Można usłyszeć jego głos i innych mężczyzn mówiących po arabsku. Słychać, jak Jamal Khashoggi był przesłuchiwany, torturowany i zamordowany. Wpływowy saudyjski dziennikarz dziesięć dni temu udał się do konsulatu, aby załatwić papiery rozwodowe. Na taśmach, które ukazały się wcześniej w mediach, widać, jak tego samego dnia pod konsulat podjechała kolumna samochodów. To w nich miało przybyć do budynku piętnastu agentów saudyjskich służb specjalnych. Na innym nagraniu widać, jak tego samego dnia opuszczają oni Turcję.
Do tej pory Arabia Saudyjska zaprzecza, że ma jakikolwiek związek z zaginięciem dziennikarza i twierdzi, że opuścił on konsulat. Ibrahim Kalin - rzecznik prezydenta Turcji - powiedział agencji Anadolu, że stworzenie wspólnej grupy, która będzie badać sprawę, było inicjatywą Królestwa.
Jamal Khashoggi pisał m.in. do amerykańskiego dziennika "The Washington Post". Przebywał na emigracji w Stanach Zjednoczonych, na co zdecydował się po tym, jak aresztowano wielu jego znajomych. Wielokrotnie krytykował działania władz Królestwa. Chodziło m.in. o wojnę w Jemenie, zerwanie stosunków dyplomatycznych z Kanadą i aresztowania wśród obrońców praw kobiet.
dcz