more_horiz
Wiadomości

Paczkowy szczyt. Kurierzy obłożeni, spieszmy się wysyłać przesyłki przed świętami

Ostatnia aktualizacja: 05.12.2018 16:27
Okres przedświąteczny to prawdziwa gorączka nie tylko dla kupujących, ale też dla pracowników poczty i kurierów. Na ostatnie tygodnie przed Bożym Narodzeniem przypada paczkowy szczyt – to wtedy notują wyjątkowe ilości przesyłek do doręczenia. Jak bardzo zwiększył się już ruch dostaw i do kiedy należy wysłać przesyłkę, aby mieć pewność, że dotrze do adresata przed świętami?
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock/Cybrain

Grudzień to dla kurierów i operatorów pocztowych miesiąc będący jednocześnie przekleństwem i błogosławieństwem. Przekleństwem, bo mają najwięcej roboty w ciągu roku, a błogosławieństwem – bo notują rekordowe obroty. Rośnie liczba nie tyle listów, co przede wszystkim paczek, w których znajdują się zamówione przez internet towary.

Węzeł pełen paczek

Dobrze wiedzą o tym pracownicy sortowni Poczty Polskiej przy ul. Łączyny w Warszawie. Jest ona największym tego typu obiektem w Polsce. Węzeł ekspedycyjno-rozdzielczy, bo tak się oficjalnie nazywa, zajmuje 135 tys. m2 – w tym powierzchnia hali, gdzie sortowane są przesyłki, liczy 42 tys. m2. W okresie "zwykłym", czyli od lutego do października, sortownia obsługuje ok. 3 mln listów i ok. 30 tys. paczek w ciągu doby. Dziennie trafiają do niej setki tysięcy listów i ok. pół miliona paczek. Wzrost widoczny jest zwłaszcza w tym drugim obszarze, a wiąże się z coraz większą ilością zakupów dokonywanych w sklepach internetowych.

swieta_1200.jpg
Świąteczne e-zakupy? Deadline jest wcześniej niż myślisz

- Okres przedświąteczny to w naszym przypadku zwiększenie liczby dostarczanych paczek o ok. 30 procent w stosunku do okresu "zwykłego". W okresie "zwykłym" doręczanie przesyłek kurierskich wynosi średnio ok. 20 tys. sztuk w dni robocze – mówi Marcin Drąg, kierownik Wydziału Ekspedycyjno-Rozdzielczego Poczty Polskiej w Warszawie.

Wyjątkowy 3 grudnia

Pracownicy "stołecznej" sortowni – Poczta Polska ma ich w sumie 14 – mają teraz pełne ręce roboty. Listów i paczek z każdym dniem przybywa, a szefostwo już zapowiada pobicie zeszłorocznego rekordu.

Jerzy Garycki Ruch paczkowy zaczął się dosyć wcześnie. Już w październiku zanotowaliśmy o 20 proc. nadanych paczek więcej niż rok wcześniej w analogicznym okresie. Natomiast w skali całego roku wzrost wyniósł ok. 15 proc.

- Ruch paczkowy zaczął się dosyć wcześnie. Już w październiku zanotowaliśmy o 20 proc. nadanych paczek więcej niż rok wcześniej w analogicznym okresie. Natomiast w skali całego roku wzrost wyniósł ok. 15 proc. Jednak ten najgorętszy okres przedświąteczny dopiero się zaczyna, więc na koniec roku spodziewamy 20 proc. wzrostu w stosunku do 2017 r. – mówi Jerzy Garycki, dyrektor zarządzający Pionem Operacji Logistycznych Poczty Polskiej.

Padają także rekordy. Od 26 listopada do 2 grudnia Pocztą Polską nadano ponad 2 mln 100 tys. przesyłek pocztowych, najwięcej w ciągu tygodnia w tym roku. Rekordowym zaś dniem okazał się 3 grudnia. – Nadano wtedy 540 tys. przesyłek. To prawie dwa razy tyle niż zazwyczaj. W poniedziałki w okresie "zwykłym" cyfra sięga tu 300 tys. – dodaje Jerzy Garycki.

3 grudnia okazał się też wyjątkowy jeśli chodzi o paczki. – Tego dnia obsłużyliśmy ich 47 tys. To o 17 tys. więcej niż średnia – podkreśla Marcin Drąg.

Wysyłka nie na ostatnią chwilę

Ze wzrostem liczby nadawanych oraz doręczanych listów i paczek wiąże się czas ich oczekiwania. Aby zbytnio się nie wydłużył, Poczta Polska zadbała o zatrudnienie ok. 1600 osób na okres świąteczny (od listopada do stycznia). Jednak jej pracownicy przypominają, by nie decydować się wysyłać prezenty na ostatnią chwilę.

Jerzy Garycki Ostatecznym dniem nadania powinien być w tym roku piątek, 14 grudnia. Dlatego, że Wigilia wypada w poniedziałek i wysłanie paczki na dzień czy dwa przed weekendem poprzedzającym święta może sprawić, że dopiero po nich adresat ucieszy się z prezentu.

- Ostatecznym dniem nadania powinien być w tym roku piątek, 14 grudnia. Dlatego, że Wigilia wypada w poniedziałek i wysłanie paczki na dzień czy dwa przed weekendem poprzedzającym święta może sprawić, że dopiero po nich adresat ucieszy się z prezentu. Pamiętajmy, że czas realizacji zamówienia kupionej internetowo rzeczy to 2-3 dni – przypomina Jerzy Garycki.

Czas dostawy zależy także od rodzaju przesyłki. Może się zdarzyć, że paczka priorytetowa niekoniecznie będzie szybsza od ekonomicznej. – Kluczowa jest ilość przesyłek. Jeżeli priorytetowych będzie więcej, to wydłuży się czas ich sortowania i przygotowania do doręczenia. W efekcie z sortowni wyjadą później i później trafią pod wskazany adres, np. zamiast następnego dnia rano, to przed południem. Aby uniknąć kumulacji, nadajmy przesyłki wcześniej, a najpilniejsze zakupy realizujmy w formie przesyłek ekspresowych – podkreśla Jerzy Garycki.

"Złe adresy" w kąciku

Takie prośby nie powinny dziwić. Operatorzy i firmy kurierskie przy ogromnym obłożeniu nie są w stanie wysłać wszystkich paczek na czas. Do tego dochodzi też kwestia adresowania. W warszawskiej sortowni w jednym z pomieszczeń znajduje się tzw. kącik przesyłek odrzuconych. To te, które nie dotarły tam, gdzie miały zostać doręczone, właśnie z powodu błędów adresowych. Zanim trafią we właściwe ręce, minie sporo czasu.

- Nieprawidłowe zaadresowanie może spowodować niedoręczenie przesyłki i zwrot do nadawcy. Warto także podać numer telefonu komórkowego, dzięki czemu adresat na bieżąco będzie informowany o tym, co dzieje się z przesyłką, a w razie nietypowych sytuacji kurier łatwo się z nim skontaktuje – przypomina Justyna Siwek, rzecznik prasowy Poczty Polskiej.

Inni też obłożeni

Ale nie tylko ten operator dostarczy ogrom paczek. Przed świętami wzrost zanotują wszyscy kurierzy. – W tym okresie w związku z zamówieniami prezentów mikołajkowych i świątecznych obserwujemy nawet 40-procentowy wzrost dziennego wolumenu – mówi Waldemar Mudryk, kierownik ds. infrastruktury DHL Parcel w mailu przesłanym przez biuro prasowe firmy.

Podobnie wygląda sytuacja w przypadku UPS Polska. Przewiduje znaczny wzrost dostarczanych przesyłek, ale nie chce podać szczegółowych danych. - Spodziewamy się globalnie nieco ponad 30-procentowego wzrostu wolumenu. To 30 mln przesyłek dziennie w porównaniu z 20 mln przez pozostałą część roku. Niestety, ze względu na politykę firmy nie podajemy ani danych krajowych, ani nawet europejskich – mówi Norbert Kręcicki, dyrektor marketingu UPS Polska.

Kurier zapewnia, że w jego przypadku można później niż w połowie grudnia wysłać paczkę bez obawy, że nie dotrze do adresata na święta. Wtedy najpewniejsza będzie przesyłka ekspresowa, ale do 20 grudnia. Po tej dacie nie ma stuprocentowej pewności, że zdąży na czas.

Małgorzata Maj W grudniu 2017 r. DPD Polska doręczyła 11,3 mln paczek, ze średnią dzienną wynoszącą 600 tys. przesyłek. Spodziewamy się, że w tym roku będzie podobnie.

- W grudniu 2017 r. DPD Polska doręczyła 11,3 mln paczek, ze średnią dzienną wynoszącą 600 tys. przesyłek. Rekord nastąpił 18 grudnia, kiedy w sieci było 900 tys. przesyłek. Przeciętnie w szczycie liczba paczek wzrasta do 50 proc. w stosunku do okresu "zwykłego". Spodziewamy się, że w tym roku będzie podobnie – mówi Małgorzata Maj, PR manager w DPD Polska.

Także ten kurier przypomina, by nie zwlekać z nadawaniem paczek. – Nie dajemy gwarancji doręczenia przed Wigilią przesyłki nadanej w piątek, 21 grudnia. Zalecamy złożenie zamówienia w sklepie internetowym najlepiej z dwutygodniowym wyprzedzeniem, a najpóźniej na pięć dni roboczych przed Wigilią - zaznacza Małgorzata Maj.

Bartłomiej Bitner

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

O połowę więcej przesyłek niż przed rokiem. Poczta Polska w blokach startowych

Ostatnia aktualizacja: 22.11.2018 16:40
Operatorzy pocztowi w blokach startowych. Na dobre zaczął się przedświąteczny szczyt. Portale rekrutacyjne pękają od ofert pracy dla listonoszy czy kurierów, a firmy wysyłkowe powiększają flotę, magazyny czy dostawiają punkty odbioru.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Świąteczne e-zakupy? Deadline jest wcześniej niż myślisz

Ostatnia aktualizacja: 05.12.2018 14:46
Pracownicy warszawskiej sortowni Poczty Polskiej dokładają wszelkich starań, aby paczki i listy docierały do adresatów na czas. W okresie przedświątecznym pracy jest zdecydowanie więcej, ale to nie zniechęca Barbary Galas, pracownicy sortowni. - My dla naszych klientów jesteśmy całym sercem, aby byli z nas zadowoleni - mówi z uśmiechem na twarzy. Jak wygląda praca w sortowni litów i paczek oraz kiedy mija świąteczny deadline na e-zakupy? Zapraszamy do obejrzenia naszego felietonu.
rozwiń zwiń