Areszt dla zatrzymanych przez CBA trojga biznesmenów i naczelnika Urzędu Skarbowego w Jarosławiu
Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla zatrzymanych na gorącym uczynku przez Centralne Biuro Antykorupcyjne trojga biznesmenów i zatrzymanego równolegle z nimi naczelnika Urzędu Skarbowego w Jarosławiu (Podkarpackie).
2018-12-06, 17:19
W poniedziałek w akcji specjalnej CBA na gorącym uczynku zatrzymano cztery osoby - trzy kobiety i mężczyznę. Agenci z rzeszowskiej delegatury CBA zatrzymali ich w hotelu w Łańcucie. Równolegle na stacji benzynowej przy autostradzie A4 zatrzymano naczelnika Urzędu Skarbowego w Jarosławiu.
- Prokuratura Regionalna w Lublinie, do której trafili zatrzymani przez CBA wobec jednej z kobiet nie wniosła o areszt, zastosowała poręczenie majątkowe - powiedział rzecznik prasowy prok. Piotr Marko.
Po postawieniu wszystkim zarzutów korupcyjnych prokuratura zdecydowała się wnieść do sądu o areszt wobec trojga biznesmenów - dwu kobiet i mężczyzny oraz zatrzymanego naczelnika US. Sąd w czwartek przychylił się do tych wniosków - dowiedziała się PAP w źródłach bliskich śledztwu.
Biznesmeni mieli - zdaniem śledczych - zajmować się m.in. wyłudzeniami podatku VAT i wprowadzaniem do obrotu fałszywych faktur - wzięli 40 tys. zł za wystawienie tzw. pustych faktur. Wystawione przez nich fikcyjne faktury VAT, które zatrzymało CBA, opiewają na blisko milion złotych.
REKLAMA
"Proceder funkcjonował na większą skalę"
- Według rzeszowskich agentów CBA było ich znacznie więcej, a proceder funkcjonował na większą skalę - mówił wówczas Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej Biura.
Druga grupa agentów na stacji paliw przy autostradzie A4 zatrzymała w tym samym czasie naczelnika Urzędu Skarbowego w Jarosławiu, który za 10 tys. zł miesięcznie miał oferować roztoczenie parasola ochronnego nad firmami. Według CBA, za te pieniądze gwarantował bezpieczeństwo w legalizowaniu przestępczego procederu m.in. wyłudzeń podatkowych na szkodę Skarbu Państwa.
Pieniądze miały być przekazywane pod przykrywką wieloletniego czynszu za wynajęcie lokalu, należącego do osoby bliskiej dla zatrzymanego naczelnika - ustalili śledczy.
Agenci prowadzą nadal czynności w tej sprawie. Badane będą kolejne wątki - m.in. jaka była wielkość prowadzonej niezgodnie z prawem działalności i jakie uszczuplenia dla Skarbu Państwa przyniosły nieprawdziwe faktury VAT wystawione przez grupę. Lista zatrzymanych może się znacznie wydłużyć - zapewniał Kaczorek.
REKLAMA
dn
REKLAMA