PETA, czyli międzynarodowa organizacja na rzecz ochrony praw zwierząt, słynie z kontrowersyjnych demonstracji i pikiet. Tym razem aktywiści postanowili protestować przeciwko zabijaniu zwierząt w przerażający sposób: na sztucznym grillu udawali, że pieką psinę.
Budkę z ''psim rożnem'' członkowie organizacji opatrzyli napisami nawołującymi do przejścia na weganizm. Pikieta odbywała się pod hasłem: ''jeśli nie zjadłbyś psa, to dlaczego jesz jagnięcinę''. W wydarzeniu brał udział nawet kucharz, który próbował zachęcić przechodniów do spróbowania mięsa. – Chcemy, aby ludzie zastanowili się dlaczego jedno zwierzę otaczają opieką i miłością, a inne zjadają – tłumaczyła Emily Rice z PETA w rozmowie z serwisem News.com.au
fot. materiały prasowe
Akcja wywoła powszechne oburzenie z powodu bardzo realnie wyglądającego rekwizytu. Najbardziej zbulwersowane były matki, których dzieci ''przeżyły wstrząs przechodząc obok takiego widoku'' – poinformował ''The Sun''. Aktywistka Emily Rice zapewnia, że mimo negatywnych komentarzy PETA będzie kontynuowała swój silny przekaz. - Pies na grillu niczym nie różni się od kaczki wiszącej na wystawie sklepu, lub świni na stole weselnym – skwitowała działaczka orgnizacji.
Na razie nie wiadomo ile osób ta szokująca akcja skłoniła do przejścia na weganizm.
Barbara Szczypiór