X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Twitter i Facebook: operacja Chin w sieci miała dyskredytować protest w Hongkongu

Ostatnia aktualizacja: 20.08.2019 11:28
Twitter i Facebook oskarżyły chiński rząd o wspieranie kampanii, której celem jest zdyskredytowanie prodemokratycznego ruchu w Hongkongu i prowokowanie sporów politycznych wśród protestujących. Twitter zawiesił ponad 200 tysięcy kont, które uznał za związane z tą akcją Pekinu - poinformowano.
Niedzielne protesty w Hongkongu
Niedzielne protesty w HongkonguFoto: PAP/EPA/VIVEK PRAKASH

Amerykańscy giganci technologiczni, Facebook i Twitter, informują, że usunęły prawie 1000 aktywnych kont powiązanych z kampanią dyskredytacji ruchu prodemokratycznego w Hongkongu.

CZYTAJ TAKŻE
hong1200 345.jpg
TOCZY SIĘ GRA O PRZYSZŁOŚĆ HONGKONGU PO 2047. ONI NIE MAJĄ NIC DO STRACENIA

Twitter zakomunikował, że zawiesił około 200 000 kolejnych kont, zanim zdążyły one wyrządzić jakiekolwiek szkody.

- Konta te umyślnie i w jasno zdefiniowanym celu próbowały siać niezgodę polityczną w Hongkongu, w tym podważać legitymację i pozycję polityczną ruchu protestacyjnego - zakomunikował Twitter, odnosząc się do tych aktywnych kont, które zostały zamknięte.

CZYTAJ TAKŻE: EKSPERT: PO 2047 ROKU WYGASA UMOWA Z WIELKĄ BRYTANIĄ, GWARANTUJĄCA SWOBODY HONGKONGU >>>

Facebook informował, że niektóre posty z kont, które zostały zamknięte, porównywały protestujących w Hongkongu z bojownikami grupy Islamskiego Państwa, nazywały  "karaluchami” i sugerowały, że planowali zabójstwa  – relacjonuje agencja Reutera.

Chiny kontra Hongkong

Hongkong, na wpół autonomiczny region na południu Chin i jedno z najważniejszych centrów finansowych na świecie, stoi w obliczu bezprecedensowego kryzysu politycznego. Miliony ludzi wyszły tam na ulice, żądając większych swobód.

Władze Chin dają ostatnio częściej do zrozumienia, że mogą być gotowe do użycia siły, aby stłumić trwające już prawie trzy miesiące protesty i przyrównywały protestujących do "terrorystów”.

1200_Hongkong_PAP.jpg
Ćwiczenia chińskich oddziałów przy granicy z Hongkongiem 

Jednoczesnie publicznie mówi się o tym, że miejscowa adminsitracja i policja mają starać się rozwiązać sytuację we własnym zakresie.

Tymczasem chiński rząd po cichu stara się odpowiednio ukształtować nastroje opinii publicznej w sprawie protestów w Hongkongu – tak wnioskują Twitter i Facebook.

– Ujawniamy znaczącą w rozmiarach operację informacyjną, za którą stoi określone państwo (chińskie), dotyczącą  sytuacji w Hongkongu, ruchów protestu i wezwań demonstrantów do przeprowadzenia zmian natury politycznej – głosi komunikat Twittera/

Twitter zamknął, jak podaje, 936 kont, które powstały w Chinach i zajmowały się szerzeniem dezinformacji.

– Na bazie naszych intensywnych czynności śledczych, zgromadziliśmy wiarygodne dowody, by móc stwierdzić, że mamy do czynienia ze skoordynowaną operacją, za którą określone państwo -  twierdzi Twitter.

Twitter i Facebook są zakazane w Chinach kontynentalnych, jest to element rządowego projektu cenzurującego informacje o nazwie Wielki Firewall. Jak się okazało, niektóre konta, zidentyfikowane przez Twittera jako elementy operacji przeciw Hongkongowi, uzyskiwały dostęp do Twittera z odblokowanych adresów IP pochodzących z Chin kontynentalnych.

Facebook informuje, że po sygnałach ze strony  Twittera usunął siedem stron, trzy grupy i pięć kont na Facebooku, które miały około 15.500 obserwujących. ”Chociaż osoby odpowiedzialne za tę działalność próbowały ukryć swoją tożsamość, w naszym dochodzeniu znaleziono powiązania tych osób z chińskim rządem” – oznajmił Facebook.

Niedzielne protesty w Hongkongu

W ten weekend na ulice Hongkongu wyszło 1,7 miliona osób. Nie było aresztowań i także nie doszło do użycia gazu czy przemocy wobec protestujących na skalę obserwowaną podczas wcześniejszych wieców - zaznaczają media.

We wtorek szefowa administracji Hongkongu Carrie Lam stwierdziła, że protesty w niedzielę miały w dużej mierze pokojową naturę, co odczytano jako próbę złagodzenia tonu w jej wypowiedziach na temat protestów.

- Szczerze chciałabym, żeby to oznaczało, że nasze społeczeństwo odchodzi od przemocy - powiedziała reporterom.

Nie ustąpiła jednak protestującym w żadnej z kwestii, a wsród postulatów są m.in. niezależne śledztwo w sprawie brutalności policji  wycofanie proejktu ustawy o ekstradycji do Chin kontynentalnych.

Eksperci twierdzą, że protesty prawdopodobnie będą kontynuowane, o ile nie dojdzie do znacznych ustępstw ze strony administracji.

Jak podaje Reuters, pomysły na protesty, rozpowszechniane w mediach społecznościowych, to m.in. różnego rodzaju akcje organizowane w różne dni tygodnia, od blokowania stacji metra,do formowania ludzkiego łańcucha ludzi i blokowania tras transportu na lotnisko w soboty.

Wśród postulatów podnoszonych przez protestujących są też m.in. reforma systemu wyborczego (bezpośrednie wybory władz), ale i rezygnacja obecnej szefowej administracji Hongkongu Carrie Lam.

Zmiana polityki Twittera w kwestii reklam 

Twitter nie będzie na swoich kontach akceptować umieszczania reklam przez państwowe podmioty medialne. Kompania poinformowała o zaktualizowaniu regulaminu dotyczącego reklam na profilach mediów państwowych. Obejmuje on wszystkie konta na całym świecie.

"Chcemy chronić zdrowy dyskurs i otwartą rozmowę. W tym celu uważamy, że istnieje różnica między prowadzeniem konwersacji z kontami, które chcesz obserwować, a treściami, które widzisz od reklamodawców korzystających z Twittera, które mogą pochodzić z kont, których obecnie nie obserwujesz" - argumentuje zespół Twittera.

Dodał, że nowa polityka nie obejmie podmiotów finansowanych przez podatników, w tym niezależnych nadawców publicznych. Nowe zasady nie dotyczą również podmiotów, które wyłącznie zajmują się rozrywką, sportem i podróżami.

Na wdrożenie nowych przepisów konta mediów będą miały 30 dni od momentu, w którym dostaną stosowne powiadomienie od zespołu Twittera.

na podstawie depeszy agencjai Reutera/IAR / agkm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Protesty w Hongkongu. Policja użyła gazu łzawiącego wobec protestujących

Ostatnia aktualizacja: 03.08.2019 18:20
Nie ustają protesty w Hongkongu. Przeciwnicy władz po raz kolejny wyszli na ulice żądając wycofania z parlamentu ustawy ekstradycyjnej. Policja użyła gazu łzawiącego wobec protestujących.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Lotnisko w Hongkongu wznowiło pracę

Ostatnia aktualizacja: 14.08.2019 07:13
Międzynarodowe lotnisko w Hongkongu wznowiło pracę. W nocy doszło do starć uczestników demonstracji z policją, która użyła gazu pieprzowego. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Chiny: oddziały zwarte policji ćwiczą niedaleko granicy z Hongkongiem

Ostatnia aktualizacja: 15.08.2019 16:01
Oddziały zwarte chińskiej policji ćwiczą w czwartek na stadionie w pobliżu granicy z Hongkongiem. Eksperci sądzą jednak, że ryzyko związane z pacyfikacją hongkońskich protestów przy użyciu sił zbrojnych wciąż jest dla Pekinu zbyt duże.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ekspert: protesty to preludium, ruszyła wielka gra o los Hongkongu po 2047 roku. Stawką jest przyszłość mieszkańców za niecałe 30 lat

Ostatnia aktualizacja: 20.08.2019 14:01
- W 2047 roku przestanie obowiązywać zasada niezmienności systemu kapitalistycznego, która gwarantuje Hongkongowi specjalny status, wolności obywatelskie i wolny rynek. Chiny już teraz próbują wprowadzać zmiany w tym regionie lub testować możliwość zmian po 2047. Mieszkańcy Hongkongu czują zaś, że walczą o swoją przyszłość, nie mają nic do stracenia, dlatego protestują z tak wielką determinacją – mówi portalowi PolskieRadio24.pl Adrian Zwoliński z Instytutu Boyma.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Londyn: chiński ambasador nie wyklucza interwencji w Hongkongu

Ostatnia aktualizacja: 15.08.2019 17:56
Chiński ambasador w Wielkiej Brytanii grozi, że jeśli sytuacja w Hongkongu się nie uspokoi, to Pekin "nie będzie stał z założonymi rękami". Oskarżył też demonstrantów o metody bliskie terroryzmowi. Obserwatorzy obawiają się, że Chiny rozważają bezpośrednią interwencję w cieszącym się autonomią regionie. Tymczasem w Wielkiej Brytanii szef parlamentarnej komisji spraw międzynardowych Tom Tugendhat apeluje o nadanie obywatelstwa brytyjskiego mieszkańcom Hongkongu. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

W Hongkongu protestowało co najmniej 1,7 mln osób

Ostatnia aktualizacja: 18.08.2019 23:30
Co najmniej 1,7 mln osób wzięło udział w niedzielę w antyrządowej manifestacji w Parku Wiktorii w Hongkongu – podali organizatorzy, apelując do władz o wysłuchanie głosu protestujących. Według policji w szczytowym momencie demonstrowało 128 tys. osób.
rozwiń zwiń