X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

5 lat za śmiertelne pobicie. Ziobro: sprzeczne z poczuciem sprawiedliwości

Ostatnia aktualizacja: 30.12.2019 20:48
Sąd Okręgowy w Zamościu skazał dwóch mężczyzn na 5 lat i 4 lata więzienia za śmiertelne pobicie 38-letniego kierowcy. W opinii Zbigniewa Ziobro, "wyrok ten jest sprzeczny z elementarnym poczuciem sprawiedliwości za brutalne odebranie życia człowiekowi". Minister polecił swemu zastępcy analizę tej sprawy.
Zbigniew Ziobro
Zbigniew ZiobroFoto: Flickr/IAR/KOW

Na kary 5 i 4 lata więzienia skazał w poniedziałek Sąd Okręgowy w Zamościu dwóch mężczyzn za śmiertelne pobicie 38-latka, który wcześniej, prowadząc samochód, ochlapał błotem jednego z nich. Sąd wymierzył Patrykowi H. 5 lat pozbawienia wolności, a Pawłowi S. 4 lata. Obaj mają też zapłacić czworgu dzieciom zmarłego po 50 tys. zł tytułem zadośćuczynienia.

CZYTAJ RÓWNIEŻ
Policja polska rybnik 1200.jpg
Podejrzany o śmiertelne pobicie 36-latka sam zgłosił się na policję

Zakatowany na oczach bliskich

Sprawa dotyczyła brutalnego pobicia w styczniu tego roku we wsi Bzite w gminie Krasnystaw. 38-letni Henryk T., jadąc samochodem, przypadkowo ochlapał błotem Pawła S., który szedł z koleżanką. Ochlapany wraz ze swoim kolegą pojechał pod dom kierowcy, gdzie brutalnie go pobili na oczach jego bliskich. Jeszcze tego samego dnia policja zatrzymała napastników. Pobity mężczyzna zmarł w szpitalu na skutek odniesionych obrażeń.

- Wyrok ten jest sprzeczny z elementarnym poczuciem sprawiedliwości za brutalne odebranie życia człowiekowi. (...) Wymierzenie czterech i pięciu lat za taki czyn całkowicie rozmija się z podstawowym poczuciem sprawiedliwości - ocenił decyzję sądu Zbigniew Ziobro.

>>>[ZOBACZ RÓWNIEŻ] Rybnik: zabójstwo 17-latki za garażami. Sąd skazał sprawcę na więzienie

Poinformował, że "polecił prokuratorom, aby w przypadkach brutalnych przestępstw żądali wyroków w granicach najwyższych zagrożeń przewidzianych przez kodeks karny i za każdym razem kierowali odwołania od wyroku, który by odbiegał od tego rodzaju żądania". "Tutaj taka sytuacja ma miejsce" - wskazał minister. Przypomniał, że "nawet gdyby przyjąć, że tutaj mamy do czynienia z pobiciem ze skutkiem śmiertelnym, to kara orzeczona jest znacząco niska od grożącej za tego rodzaju przestępstwo".

Polecenie dla zastępcy

Minister Ziobro powiedział także, że polecił swojemu zastępcy, prokuratorowi Robertowi Hernandowi, aby dokonał analizy tej sprawy i zbadał ją pod kątem zmiany oceny prawnej z pobicia ze skutkiem śmiertelnym na zabójstwo z zamiarem ewentualnym. - Jeśli okaże się, że zachodzą ku temu przesłanki, to wydałem polecenie, by w takim kierunku została złożona apelacja z tego wyroku - wyjaśnił.

Szef ministerstwa sprawiedliwości zwrócił uwagę, że "w Polsce zbyt często nadużywa się oceny prawnej z tzw. pobicia ze skutkiem śmiertelnym w sytuacji, kiedy sprawcy poprzez swoje działania musieli zdawać sobie sprawę z dużego prawdopodobieństwa, że ich brutalność działania i użyte do tego narzędzia mogą spowodować skutek śmiertelny".

>>>[CZYTAJ WIĘCEJ] "Ramzes" brutalnie zgwałcił dwie kobiety. Jest akt oskarżenia

- W takim przypadku prokuratura i sądy powinny stosować kwalifikację nie pobicia ze skutkiem śmiertelnym, ale zabójstwa z zamiarem ewentualnym, tzn. kiedy sprawca godził się z tym, że w wyniku jego przestępczej napaści człowiek utraci życie, i przewidywał taką możliwość - dodał.

- Wiele wskazuje, że w tym przypadku mogła być taka sytuacja, co by oznaczało znacznie surowsze konsekwencje dla sprawców, poczynając od ośmiu lat pozbawienia wolności, kończąc na karze dożywotniego pozbawienia wolności włącznie - powiedział minister i zaznaczył, że nie przesądza tego ostatecznie, ponieważ to będzie zależało od wyniku analizy, która zostanie mu przedstawiona przez prokuratora Hernanda.

Sąd: mieli świadomość, że mogli zabić

W tej sprawie, według ustaleń zamojskiego sądu, napastnicy, używając tępych i twardych narzędzi w kształcie pałek, bili 38-latka po głowie i całym ciele. Spowodowało to u pokrzywdzonego urazy czaszkowo-mózgowe, m.in. złamanie kości podstawy czaszki.

kraty więzienie 1200x660.jpg
Areszt dla mężczyzny, który miał zaatakować członków Food Not Bombs

Według sądu, oskarżeni mieli świadomość i mogli przewidzieć, że takie bicie może spowodować śmierć pokrzywdzonego. "W ocenie sądu zasadne było przypisanie oskarżonym winy umyślnego pobicia i nieumyślnego śmiertelnego skutku, który jednak powinni przewidzieć. Powszechnie wiadomo, że nawet jedno mocne uderzenie, w szczególności w tak newralgiczną część ciała jak głowa, może spowodować poważne obrażenia, w tym śmierć ofiary, a co dopiero dwa lub więcej takich uderzeń" - powiedział w uzasadnieniu wyroku sędzia Paweł Tobała.

Jako niewiarygodne ocenił sąd wyjaśnienia oskarżonych, którzy początkowo twierdzili, że są niewinni, to oni zostali zaatakowani przez 38-latka i się bronili. Sędzia wskazał, że nie ma podstaw, aby przyjąć, że to Henryk T. był osobą atakującą. Jak dodał, oskarżeni nie mieli żadnych obrażeń na ciele, a miał je jedynie pokrzywdzony, a ponadto obrażenia, jakich doznał, były na głowie i z tyłu ciała, co oznacza, że to on był atakowany.

Sąd przy wymierzaniu kary wziął pod uwagę, że oskarżeni wyrazili skruchę. Wyrok nie jest prawomocny.

msze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak