Janusz Sejmej powiedział, że siły zbrojne przygotowują się do tego zadania.
Premier Donald Tusk i minister zdrowia Ewa Kopacz udadzą się na miejsce wypadku polskiego autobusu pod Berlinem - poinformował rzecznik rządu Paweł Graś.
Rzecznik MON podkreślił, że decyzja w sprawie wysłania samolotu będzie należeć do najwyższych władz.
W wypadku polskiego autokaru zginęło 12 osób a ponad 20 zostało rannych, w tym siedem ciężko. Do zdarzenia doszło między miejscowościami Genshagen i Rangsdorf na południe od Berlina. Ranni zostali przetransportowani do okolicznych szpitali, niektórzy za pomocą śmigłowców.
Polski autobus, jadący wracający z Hiszpanii do kraju, przewoził 47 osób, głównie młodzież. Wycieczkę zorganizowało Nadleśnictwo Złocieniec z województwa zachodniopomorskiego.
sm