"6-letni Tomek pomógł transplantologii"
Historia sześcioletniego Tomka, któremu dwukrotnie przeszczepiono wątrobę po zatruciu grzybami, mogła przyczynić się do wyraźnego odradzania się transplantologii w Polsce.
2010-12-22, 12:00
Posłuchaj
- Nagłośnienie w mediach walki o życie tego dziecka spowodowało to, że łatwiej rozmawiać o transplantacji. Jest też więcej zrozumienia ze strony bliskich osób zmarłych, których narządy mogłyby uratować czyjeś życie - twierdzi prof. Piotr Kaliciński, szef Kliniki Chirurgii i Transplantologii Centrum Zdrowia Dziecka.
Prof. Piotr Kaliciński zaznaczył, że w przypadku dzieci, które po śmierci mogłyby być dawcami, rozmowa lekarzy z rodzicami zawsze jest bardzo trudna. Ale pokazywanie historii dzieci, które żyją dzięki przeszczepom nadaje większego sensu tragedii śmierci dawcy.
Profesor powiedział, że w tym roku o 10 proc. wzrosła liczba przeszczepów. Zauważalny wzrost nastąpił w drugiej połowie roku.
Tomek święta spędzi w domu
Po długim pobycie w szpitalu Tomek w środę wrócił do domu. Walka o jego życie po zatruciu grzybami była bardzo trudna, pierwszy przeszczep nie przyjął się, ale pozwolił dziecku bezpiecznie poczekać na odpowiedni narząd.
Po drugiej transplantacji wątroby, pobranej od 9-letniego dziecka, i po szeregu innych operacji, Tomek wraca do zdrowia. Chłopiec będzie stale przyjmował leki immunosupresyjne, czyli zapobiegające odrzuceniu przeszczepu, będzie też musiał regularnie chodzić na wizyty lekarskie i kontrolować stan przeszczepionego narządu.
kk
REKLAMA