Ostatni żyjący wspominają akcję likwidacji "kata Warszawy"
W 67 rocznicę zlikwidowania kata Warszawy, dowódcy SS i policji na dystrykt warszawski generała Franza Kutschery oddano hołd uczestnikom akcji.
2011-02-01, 16:45
Posłuchaj
Ksiądz Henryk Kietliński - kapelan Szarych Szeregów Oddziału Warszawskiego, obecny wśród zgromadzonych przy pamiątkowym głazie w Alejach Ujazdowskich, tam , gdzie doszło do zatrzymania samochodu Kutschery , mówił o symbolice miejsca spotkania. Ten głaz to w pewnym sensie ołarz Ojczyzny - podkreślił ks. Kietliński.
SS-Brigadefuhrer i Generalmajor Franz Kutschera po przybyciu do Warszawy postanowił zaprowadzić w niej "porządek " przy użyciu terroru. Swój cel realizował organizując uliczne egzekucje na niespotykaną skalę.
Akcję zlikwidowania Kutschery przeprowadzili żołnierze oddziału o kryptonimie "Pegaz", póżniejszego batalionu "Parasol", Kierownictwa Dywersji Komendy Głównej Armii Krajowej.
Dowódcą dwunastosobowego zespołu żołnierzy i łączniczek był "Lot" -Bronisław Pietraszewicz. Jako pierwsza pojawienie się niemieckiego generała sygnalizowała Maria Stypułkowska -Chojecka ps. "Kama ".
REKLAMA
Po otrzymaniu sygnału od łączniczek trasę przejazdu "kata Warszawy" zablokował swoim samochodem "Miś" Michał Issajewicz.
Likwidacja Kutschery , okupiona została ciężkimi ranami odniesionymi przez uczestników akcji: "Lota" "-Bronisława Pietraszewicza i "Cichego"-Mariana Sengera. Obydwaj zmarli w warszawskich szpitalach. Po akcji zginęli : "Sokół" Kazimierz Sott i "Juno" Zbigniew Gęsicki , którzy po odwiezieniu rannych zostali zatrzymani przez Niemców na Moście Kierbedzia i próbowali ratować się skacząc do Wisły.
Uczestnicy akcji wywodzili się z Szarych Szeregów, dlatego podczas dzisiejszej uroczystości nie zabrakło harczerzy, co z dumą podkreśla Maria Stypułkowska -Chojecka ps. "Kama" .
Zdaniem harcerzy biorących udział w uroczystości warto przypominać jak wartościowymi ludźmi byli uczestnicy akcji i jak duże znaczenie miało to, czego dokonali dla Polski.
Uczestnicy spotkania w Alejach Ujazdowskich złożyli również kwiaty i zapalili znicze przy gmachu ambasady węgierskiej , gdzie Niemcy w odwecie za zlikwidowanie Kutschery rozstrzelali nazajutrz 100 Polaków. Była to jedna z ostatnich egzekucji przed wybuchem Powstania Warszawskiego.
REKLAMA
Wiązankę kwiatów zrzucono też do Wisły z Mostu Śląsko-Dąbrowskiego. Został on wybudowany na miejscu Mostu Kierbedzia, z którego podczas walki z Niemcami skoczyło do rzeki dwóch uczestników akcji.
W uroczystościach obchodów 67 rocznicy akcji bojowej "Kutschera" wzięli udział między innymi : przedstawiciel Prezydenta RP Waldemar Strzałkowski oraz kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych minister Jan Ciechanowski. Uczestniczący w rocznicowych obchodach przedstawiciel ministra Stanisława Kozieja -szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wręczył Marii Stypułkowskiej -Chojeckiej okolicznościowy list.
mch
REKLAMA
REKLAMA