- Dwójka z nich poleciała na moje miejsce i miejsce Grzegorza Schetyny – dodaje Grupiński.
- Z Arkadiuszem Rybickim współpracowałem w sprawach historycznych. Wspólnie przygotowywaliśmy ustawę o IPN. Rozmawialiśmy o przeszłości, o tym jak ją rozliczać. Łączyło nas doświadczenie z opozycji demokratycznej – wspomina Rafał Grupiński.
Więcej w serwisie Smoleńsk, 10 kwietnia 2010 >>>
rk